środa, 13 kwietnia 2016

Mój sen

Często miewam problemy z zasypianiem. Być może dlatego, że piję zbyt dużo kawy. W każdym razie podobnie było również tamtej nocy. Zanim położyłem się do łóżka, usiłowałem jeszcze bezskutecznie wyczyścić ogromną plamę, która uparcie tkwiła na mojej bluzce i nie dawała się usunąć żadnymi domowymi sposobami, a spowodowała ją właśnie owa nieszczęsna kawa. Wreszcie zasnąłem z myślą, że jutro się tą plamą ponownie zajmę. Tej nocy miałem sen, który idealnie zapamiętałem. Ubiegałem się o pracę w pobliskiej pralni chemicznej Perfectclean usytuowanej w warszawskim centrum handlowym. Zostałem przyjęty na okres próbny. Szefowa oświadczyła mi, że jest pod wrażeniem mojego cv i postanowiła dać mi szansę. Później udałem się do innego gabinetu z panią, której zadaniem było wyjaśnić mi na czym będzie polegała moja praca i nauczyć mnie wszystkich czynności, a także nowych terminów. Pani opowiadała o procesie prania chemicznego oraz wodnego. Dostrzegłem sporo części garderoby, tych już gotowych, czekających na odbiór przez swych właścicieli oraz tych wymagających wyprania lub wyczyszczenia. Wśród nich przeważały futra oraz odzież skórzana. Taka odzież najczęściej była poddawana renowacji oraz wymagała drobnych poprawek krawieckich. Takie poprawki wchodziły w skład usług uzupełniających. Przerażał mnie ten nadmiar informacji. Czułem, że cała ta wiedza ulatuje z mojego mózgu, niczym woda. W dodatku dostałem broszurkę dotyczącą wszystkich usług pralniczych, a na niej między innymi opis usług podnoszących walory użytkowe, takich jak: Apretura, impregnacja, prokolor, perfect suit, perfect coat. Kolejnego dnia zostałem przepytany z tego, czego powinienem się nauczyć. Natomiast ja miałem totalną pustkę w głowie. Z tego powodu nie otrzymałem wyżej wymienionej pracy. Kiedy się obudziłem postanowiłem postarać się o pracę. Może niekoniecznie w pralni. Za to pralnię odwiedziłem z tą poplamioną kawą bluzką. Jutro ją odbiorę. Mam nadzieję, że będzie perfekcyjnie czysta.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz