środa, 16 marca 2016
Uroczystość rodzinna
W moim domu od samego rana wielkie poruszenie. Wieczorem przyjadą moi rodzice i teściowie. Dzisiaj celebrujemy naszą pierwszą rocznicę ślubu. Wszystko musi być zapięte na ostatni guzik. Moja żona jest perfekcjonistką także zarówno dom jak i my musimy wyglądać bez zarzutu. Stół pięknie udekorowany czeka na gości. Kasia zrobiła sobie piękną fryzurę, wystroiła się niczym kobieta z okładki. Zamiast szykować siebie zapatrzyłem się na moją piękną żonę. Nie mogłem oderwać od niej wzroku, dopiero dzwonek do drzwi przywołał mnie do porządku. Szybciutko założyłem marynarkę i stanąłem obok żony by powitać rodziców. Przyjęcie udało się, goście zadowoleni wesoło prowadzili dyskusje. Kasia krążyła z kuchni do pokoju z uśmiechem na ustach i donosiła nowe przekąski. Wszystko byłoby super gdybym nie był zbyt nadgorliwy. Chciałem pomóc żonie, niosłem czerwony barszczyk, który zamiast na stole wylądował na moim garniturze. Gwałtowny ruch mojego teścia spowodował to zdarzenie, ale cóż przypadki chodzą po ludziach. Szybciutko przebrałem się i dalej doskonale się bawiliśmy. Jutro zawiozę garnitur do pralni chemicznej Perfect Clean. Pralnia ta słynie w naszym mieście z nowoczesnych metod czyszczenia. Dbają aby klienci byli zadowoleni. Dzięki usłudze Perfect Suit mój garnitur będzie wyglądał jak nowy, odświeżony z podwójną warstwą apretury, która zniweluje wyświecenia zapakowany w pokrowiec przepuszczający powietrze trafi z powrotem do mojej szafy. Znamy z żoną tą pralnię bo w zeszłym sezonie oddałem swoją marynarkę skórzaną do renowacji. Odebrałem ją w stanie idealnym z utrwalonym kolorem, zaimpregnowaną niczym ze sklepu. Zadowolony chodzę w niej do dzisiaj. Dobrze że są takie pralnie. Dzięki nim wiele rzeczy można uratować.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz