czwartek, 31 marca 2016

Przygoda w sklepie

Niełatwo mi było znaleźć odpowiednią dla siebie robotę. Już niemal się poddałem, tracąc wszelką nadzieję na znalezienie jakiejkolwiek pracy. Wreszcie po intensywnych i żmudnych poszukiwaniach, trafiłem na ofertę praktyk w sklepie odzieżowym. Postanowiłem skorzystać z tej okazji. Na początku tylko sprzątałem i składałem ubrania. Dopiero później zacząłem je sprzedawać. Czasami niektórzy klienci długo przeglądali garderobę, w rezultacie nic nie kupując, a do mnie należało wtedy poukładanie tych wszystkich ubrań, które były oglądane. Pewien mężczyzna, który zamierzał nabyć jeden z garniturów zarzucił mi, że jestem niekompetentny i usiłuję mu sprzedać brudne i używane ubranie. Skonsultowałem się wtedy z szefem. Okazało się, że faktycznie są na nim drobne plamki. Wzburzony klient opuścił sklep, natomiast ja udałem się z owym garniturem do pralni chemicznej Perfectclean. Sympatyczna pani, która tam pracuje zapewniła mnie, że ten garnitur nadaje się jeszcze do sprzedaży, pod warunkiem, że zostanie poddany usłudze o nazwie perfect suit, czyli zastosowaniu podwójnej warstwy apretury, utrwalającej efekty prasowania, dodającej tkaninie elastyczności i zapobiegającej wchłanianiu zanieczyszczeń oraz preparatów zapobiegających wnikaniu nieprzyjemnych zapachów. Faktycznie po tym wyżej wymienionym zabiegu garnitur wyglądał zupełnie jak nowy. Przy okazji słyszałem także o procesie prania chemicznego oraz wodnego. Dowiedziałem się, że rzeczy skórzane wymagają renowacji, czyli po prostu odnowieniu. Natomiast dedykowana garderobie wierzchniej impregnacja to naniesienie na tkaninę preparatów z filtrem ochronnym, których zadaniem jest ochrona przed wilgocią, promieniowaniem słonecznym, a także zanieczyszczeniami atmosferycznymi. Fachowa i kompetentna obsługa pracowników pralni wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Od tamtej pory polecam ją każdemu. W sklepie nadal pracuję, a nawet sprzedałem już ów nieszczęsny garnitur.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz