środa, 17 lutego 2016

Powrót do domu

Mój mąż wdał się w złe towarzystwo. On i jego kumple trudnili się sprzedażą alkoholu. Któregoś dnia policja namierzyła ich. Mój mąż nikogo nie wsypał, a kumple zwalili całą winę na niego. Dostał więc dziesięć lat więzienia. Będąc w zakładzie karnym, zgłosił się do pracy. W okresie zimowym odśnieżał teren więzienia lub był brany do odśnieżania dróg publicznych.
Bardzo żałował, że wplątał się w tę szajkę alkoholową. Starał się jak najlepiej sprawować, licząc na to, że zmniejszą mu wymiar kary. Niestety, tak się nie stało. On się jednak tym nie załamał i dalej pracował nad sobą. Po dziesięciu latach został zwolniony do domu. Było to akurat przed Świętami Bożego Narodzenia. Była wtedy ostra zima, padał gęsty śnieg i szczypał mróz.
Nasz syn wiedział o przeszłości ojca. Jednak wszystko mu wybaczył i powiedział mi, że mimo to bardzo go kocha. Zgotowaliśmy mu przyjęcie powitalne. Przygotowałam wspaniały obiad - zupę pomidorową, ziemniaki opiekane, zrazy i sałatkę grecką - jego ulubiony obiad. Upiekłam tort z napisem „Witaj w domu”.
Gdy Darek, bo tak ma na imię, wszedł do domu, aż zaniemówił ze wzruszenia. Po chwili rozpłakał się i jeszcze raz błagał nas, byśmy mu wybaczyli. Obiecał poprawę i to, że zerwie znajomość ze złym towarzystwem.
Jego były szef też wszystko mu wybaczył i przyjął go ponownie do pracy. Pracuje obecnie w pralni chemicznej Perfect Clean, przy praniu ubrań takich jak: kurtki, garnitury, spodnie, sukienki i koszule…
Jest bardzo cenionym pracownikiem i nie w głowie mu alkohol czy jakiekolwiek inne przestępstwa. Jednym słowem, jesteśmy bardzo szczęśliwi

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz