wtorek, 24 marca 2015
Niesforne maluchy
W zeszły poniedziałek rano moja żona poszła do szpitala, aby odwiedzić swoją siostrę, Która dzień wcześniej nagle straciła przytomność, zabrało ją pogotowie, a my na ten czas jej pobytu w szpitalu wzięliśmy do siebie dwóch synów szwagierki.
Mamy też dwoje swoich dzieci, więc gdy Kasia wyszła, ja zostałem w domu z całą czwórką.
Kazałem im się grzecznie bawić, a sam zasiadłem przed komputerem klienta, obiecałem, że do jutra będzie on naprawiony, gdyż na tym polega moja praca.
Zacząłem od zrobienia mu formata.
Nagle zorientowałem się, że przecież z pokoju dziecięcego nie dochodzą żadne dźwięki, zaniepokoiła mnie ta zupełna cisza, więc postanowiłem tam zajrzeć.
Zobaczyłem na pościeli rozsmarowaną, roztopioną czekoladę oraz plamy od błota.
Domyśliłem się, że chłopcy skakali po łóżku w brudnych butach, czego bardzo nie lubię.
Przeprowadziłem z nimi poważną rozmowę, obiecali, że już nigdy tego nie zrobią.
Zdawałem sobie sprawę, że żona będzie się gniewać, że nie dopilnowałem dzieci, a także za brudną pościel.
Zająłem się czyszczeniem plam, niestety bezskutecznie.
Po chwili odwiedziła mnie sąsiadka, aby pożyczyć cukier.
Doradziła mi, abym z tą pościelą udał się do pralni chemicznej Perfect Clean i zaproponowała, że ona w tym czasie zaopiekuje się dziećmi.
Tak więc uczyniłem.
Byłem bardzo zaskoczony miłą obsługą oraz panującą tam życzliwą atmosferą.
Opowiedziano mi o czyszczeniu wyrobów tekstylnych oraz czyszczeniu odzieży skórzanej, a także o usługach podnoszących walory użytkowe.
Dowiedziałem się o kilku placówkach Perfect Clean w Polsce.
Uzyskałem nawet promocję i otrzymałem wizytówkę z danymi kontaktowymi tej firmy.
Jednym słowem wiedziałem, że zostawiam prawie nowiutką pościel w dobrych rękach.
Odebrałem ją idealnie czystą następnego dnia.
Kasia, moja żona również była pełna zachwytu i podziwu dla profesjonalizmu pralni Perfect Clean.
Nie gniewała się, ani na mnie, że nie dopilnowałem dzieci, ani na małych łobuzów za czekoladowe plamy.
Tylko następnego dnia sama złożyła CV o przyjęcie jej do pracy w tej firmie.
Czekamy z ogromną niecierpliwością na odpowiedź.
Mamy nadzieję, że będzie ona pozytywna.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz