poniedziałek, 16 maja 2016

Nauczka

Wiosna, piękna słoneczna pogoda postanowiłem spacerkiem wrócić z pracy do domu. W pewnym momencie ktoś klepnął mnie w plecy. Zrobiłem gwałtowny obrót i doznałem szoku. Obok mnie stał uśmiechnięty mój dobry kolega z czasów młodości. Przyjechał zaproponować mi spotkanie z kumplami z wojska. Wszystko zorganizował, wystarczy parę rzeczy wrzucić do plecaka i jechać. Umówiliśmy się wieczorem na dworcu. Podekscytowany wróciłem do domu przygotowywać się do wyjazdu. Nagle doznałem olśnienia, przecież ja nie mam żadnej wypadowej kurtki. Mam tylko jedno wyjście pożyczyć od mojego przyjaciela Antka. Nie minął kwadrans, a kumpel z kurtką pod pachą był u mnie. Przestrzegał mnie przed zabrudzeniem czy zniszczeniem. Kurtka jest z zamszu, także muszę na nią uważać. Spotkanie udało się wyśmienicie, żartów śmiechu było co nie miara. Na zakończenie obiecaliśmy sobie powtórkę. Wszystko było by ok, gdyby nie jedno ale… Rękaw kurtki został polany sokiem pomidorowym. Próbowałem sprać plamę, ale jeszcze pogorszyłem. Jest tylko jedno wyjście pralnia Perfect Clean. Wiem z własnego doświadczenia, iż oni robią wszystko, piorą chemicznie, farbują odzież zamszową, czyszczą futra, konserwują skóry, a nawet w swoim pakiecie mają usługi uzupełniające między innymi krawieckie. Na pewno coś mi poradzą z tą kurtką. Tak to jest jak się coś pożyczy, będę miał nauczkę. Zadzwoniłem do Antka. Niestety musiałem się przyznać. Nie był zbyt zadowolony, ale zapewniłem go że po tygodniu czy dwóch kurtka wróci do niego w idealnym stanie. Z samego rana odwiedziłem Perfect Clean z kurtką pod pachą. Pani obejrzała i z uśmiechem powiedziała że po tygodniu nie będzie śladu. Zadowolony wróciłem do domu. Po kilku dniach kurtkę odebrałem z pralni. Rzeczywiście wyczyszczona została perfekcyjnie. Nie było najmniejszego śladu. Kurtka wróciła do kumpla. Myślę że już nic od nikogo nie pożyczę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz