Czasami
życie nas zaskakuje …myślimy, że mamy wszystko a tu bum…nagle wszystko znika
jak bańka mydlana. Ja też należałem do takich osób. Wszystko mi się układało
nie miałem na co narzekać. Miałem dobrze płatną pracę, mieszkanie oraz
dziewczynę. Głowę pełną pomysłów. Nie martwiłem się o nic …zupełnie o nić.
Byłem maklerem giełdowym. Fakt moja praca była bardzo stresująca nie przeczę,
ale za to bardzo dobrze płatna. Mogłem sobie pozwolić na luksusowe wakacje za
granicą. Na, które pojechałem z moja ukochaną dziewczyną. Przez całe 2 tygodnie
pławiliśmy się w luksusie. Przez chwile mogliśmy poczuć się jak gwiazdy
Hollywood. Pozwoliłem nawet Anecie kupić torebkę w sklepie Paris Hilton, nie
była jakaś szczególnie śliczna, ale Anecie tak się podobała a ja chciałem zrobić
jej tą przyjemność. Wieczorami piliśmy szampan
i zajadaliśmy się owocami morza. Pomyślałem, że łatwo jest się przyzwyczaić do takiego życia . Niestety urlop dobiegał końca. Musieliśmy wracać. Za 2 dni oboje musieliśmy iść do pracy. Ja do swojej firmy gdzie oczywiście wszystkie decyzje trzeba podejmować w ułamku sekundy a Aneta do pralni. Aneta pracowała w sieci pralni „Perfect Clean”, która oferowała : czyszczenie odzieży, pranie dywanów, pranie koszul, koccy, firan i zasłon , spodni, pościeli oraz renowacja odzieży skórzanej. Nie narzekała na zarobki były nawet niezłe jak na to co robiła. Przede wszystkim była mniej stresująca niż moja. Poniedziałek jak zwykle w porze lunchu poszedłem po Anetę, abyśmy jak zwykle razem poszli coś zjeść w naszej ulubionej knajpce na starym mieście. Gdy zbliżałem się do jej miejsca pracy zobaczyłem odjeżdżającą karetkę na sygnale. Pomyślałem, że znowu ktoś zemdlał w sumie jest koniec lipca i pogoda jest upalna. Nie spodziewałem się, że ta karetka odjechała razem z moja Anetą. Wsiadłem w pierwszą taksówkę i zapominając o pracy pojechałem do szpitala do mojej Anetki. W szpitalu nie chcieli udzielić mi żadnych informacji ponieważ byłem obcy nie rodziną. Fakt spotykaliśmy się z Aneta już ponad 5 lat , a ja nawet się jej nie oświadczyłem. Dobrze, że w szpitalu pracowała moja znajoma, która powiedział mi, że Anetka miała udar i nie wiadomo co będzie dalej. Zastanawiałem się jak to możliwe. Nie narzekała, że źle się czuje . Przeciwnie tryskała energią, ale teraz to nie miało znaczenia bo Anetka leżała tam sama na tej sali a wokół niej kilku lekarzy. Na domiar złego zadzwonili z pracy informując mnie, że jestem zwolniony. Nie było wytłumaczenia przecież jestem maklerem giełdowym, a makler nie powinien opuszczać swojego stanowiska bez zgody szefa, Ja nawet przez to wszystko nie przedzwoniłem do niego. I tak o to straciłem bardzo dobrze płatna pracę. Na szczęście Anetka wyszła z tego . Mogła po kilku tygodniach wrócić do domu. A ja byłem na jej utrzymaniu. To niebyło wielkim problemem dla niej. Po kilu tygodniach znalazłem prace
w innej firmie. Anetka nie wróciła do pracy okazało się, że zostaniemy za kilka miesięcy rodzicami. Teraz już wiem co w życiu jest najważniejsze nie praca nie pieniądze tylko rodzina i zdrowie.
i zajadaliśmy się owocami morza. Pomyślałem, że łatwo jest się przyzwyczaić do takiego życia . Niestety urlop dobiegał końca. Musieliśmy wracać. Za 2 dni oboje musieliśmy iść do pracy. Ja do swojej firmy gdzie oczywiście wszystkie decyzje trzeba podejmować w ułamku sekundy a Aneta do pralni. Aneta pracowała w sieci pralni „Perfect Clean”, która oferowała : czyszczenie odzieży, pranie dywanów, pranie koszul, koccy, firan i zasłon , spodni, pościeli oraz renowacja odzieży skórzanej. Nie narzekała na zarobki były nawet niezłe jak na to co robiła. Przede wszystkim była mniej stresująca niż moja. Poniedziałek jak zwykle w porze lunchu poszedłem po Anetę, abyśmy jak zwykle razem poszli coś zjeść w naszej ulubionej knajpce na starym mieście. Gdy zbliżałem się do jej miejsca pracy zobaczyłem odjeżdżającą karetkę na sygnale. Pomyślałem, że znowu ktoś zemdlał w sumie jest koniec lipca i pogoda jest upalna. Nie spodziewałem się, że ta karetka odjechała razem z moja Anetą. Wsiadłem w pierwszą taksówkę i zapominając o pracy pojechałem do szpitala do mojej Anetki. W szpitalu nie chcieli udzielić mi żadnych informacji ponieważ byłem obcy nie rodziną. Fakt spotykaliśmy się z Aneta już ponad 5 lat , a ja nawet się jej nie oświadczyłem. Dobrze, że w szpitalu pracowała moja znajoma, która powiedział mi, że Anetka miała udar i nie wiadomo co będzie dalej. Zastanawiałem się jak to możliwe. Nie narzekała, że źle się czuje . Przeciwnie tryskała energią, ale teraz to nie miało znaczenia bo Anetka leżała tam sama na tej sali a wokół niej kilku lekarzy. Na domiar złego zadzwonili z pracy informując mnie, że jestem zwolniony. Nie było wytłumaczenia przecież jestem maklerem giełdowym, a makler nie powinien opuszczać swojego stanowiska bez zgody szefa, Ja nawet przez to wszystko nie przedzwoniłem do niego. I tak o to straciłem bardzo dobrze płatna pracę. Na szczęście Anetka wyszła z tego . Mogła po kilku tygodniach wrócić do domu. A ja byłem na jej utrzymaniu. To niebyło wielkim problemem dla niej. Po kilu tygodniach znalazłem prace
w innej firmie. Anetka nie wróciła do pracy okazało się, że zostaniemy za kilka miesięcy rodzicami. Teraz już wiem co w życiu jest najważniejsze nie praca nie pieniądze tylko rodzina i zdrowie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz