piątek, 27 maja 2016

Przystanek

Siedziałem sobie na przystanku autobusowym, kiedy podeszła piękna blond włosa dziewczyna. Nie była za wysoka ani nie miała idealnej sylwetki modelki, ale te jej blond długie włosy i kocie oczy były cudowne! Zastanawiałem się, na który autobus czeka chciałem się nawet podpytać , ale zabrakło mi odwagi. Zresztą jak zawsze w takich sytuacjach i może dlatego nadal jestem kawalerem hehe. Siedziałem i z ukrycia zerkałem na nią, aby nie zauważyła , że się jej przyglądam. Ona stała z słuchawkami w uszach i cierpliwie czekała na swój autobus. Natomiast ja w głębi duszy chciałem a nawet pragnąłem, aby wsiadła do mojego. Z zakrętu wyjechał mój autobus „siódemka”, którym codziennie dojeżdżałem do pracy do śródmieścia. Pracowałem jako ochroniarz w firmie korporacyjnej „New Word”, bywały takie dni , że nie znosiłem swojej pracy…no cóż takie mamy realia. Wracając do mojej blond piękności, która wsiadła do tego samego autobusu. Jaki byłem zadowolony, ale co z tego nadal nie miałem odwagi do niej podejść. Musiała zauważyć, że się jej przyglądam bo się lekko do mnie uśmiechnęła. Nagle wstała i ruszyła w moim kierunku…o kurczę pomyślałem a ona usiadła obok mnie. Cześć jestem Ola a Ty?-zapytała mnie. Ro..Roman miło mi-jak zwykle musiałem się zająknąć. Zauważyłam, że mi się przyglądałeś już na przystanku-powiedziała. Tak …jesteś taka …śliczna…nawet chciałem Cię zagadnąć, ale zabrakło mi odwagi niestety…Za to mi nie-powiedziała z uśmiechem Ola. No to powiedz mi Romuś gdzie pracujesz ? Jestem ochroniarzem w „New Word” a Ty?                   Ja jestem ekspedientką w  „Perfect Clean” . Jest to firma , która zajmuje się czyszczeniem odzieży, praniem chemicznym dywanów, koszul , firan ,zasłon oraz ma usługi krawieckie  jednym słowem dużej pralni. W Krakowie jest ich kilkanaście na prawdę solidna marka, polecam-wypowiedziała to jednym tchem. Bardzo miło nam się rozmawiało i nawet wymieniliśmy się numerami telefonów. Ola wysiadła dwa przystanki przed moja pracą. Mam nadzieję , że nasza znajomość przerodzi się w coś więcej. No cóż poczekamy zobaczymy. Może w pisaniu do niej będę odważniejszy niż w rozmowie. Z niecierpliwością czekam na jutrzejszy dzień, aby znowu ją zobaczyć na „naszym przystanku”.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz