Dostałem zaproszenie na ślub
do swojego kuzyna , z którym ostatni raz widziałem się chyba na ślubie mojej
siostry a było to 5 lat temu. Nie powiem pisaliśmy do siebie, dzwoniliśmy.
Można powiedzieć, że byliśmy w kontakcie. Spojrzałem jeszcze raz na zaproszenie
by sprawdzić kiedy jest to wesele i gdzie. Wesele będzie za 6 tygodni w małej
miejscowości nad morzem. Super bardzo mi się podobają te małe miasteczka mają
swój urok. Pozostało mi tylko zanieść swój garnitur do pralni „Perfect claen” i
zdobyć się na odwagę by zapytać się Marty czy ze mną pójdzie. Marta była
pracownicą pralni przyjmowała zamówienia i obsługiwała klientów. Była
nieziemsko piękna a jej uśmiech powalał na kolana. Tylko ja nie mam odwagi ja
zaprosić. Boje się, że mi odmówi. Spytam jutro w pracy Kamila naszego firmowego
przystojniaka może mi podpowie jak mam to rozegrać. Kamil jak zawsze pomocny w
tych sprawach dał mi parę propozycji. Po pracy wróciłem prosto do domu, aby jak
najszybciej wziąść swój garnitur i zanieść go do pralni. Kupiłem po drodze
czekoladki i poszedłem pewny siebie do pralni. W pralni przede mną było jeszcze
kilka osób no cóż się dziwić taka piękna ekspedientka i urocza a do tego bogata
oferta marketingowa przyciąga dużo ludzi. Pralnia funkcjonowała profesjonalnie.
Przyszła moja kolej. Marta z uśmiechem przyjęła mój garnitur , wręczyła mi
kartkę z informacją na kiedy będzie gotowy mój garnitur i bon ze zniżką dla
stałego klienta. „Kurczę nie dam rady „-pomyślałem, ale los się do mnie
uśmiechnął. Marta odezwała się pierwsza do mnie i zagadała. „Wiesz mam za 6
tygodni wesele u kuzynki, która mieszka w małej miejscowości nad morzem i może
miałbyś czas i ochotę się ze mną tam wybrać?”-spytała. Zaniemówiłem z wrażenia.
„A wiesz ja w tej samej sprawie do ciebie przyszedłem”-powiedziałem. Marta
pokazała mi zaproszenie na ślub a tam widnieje imię i nazwisko mojego kuzyna.
Ja pokazałem jej swoje i roześmialiśmy się razem. Poszyliśmy na to wesele
razem. Bawiliśmy się super a jeszcze na „oczepinach” Marta złapała wianek panny
młodej a ja krawat pana młodego !. I jak tu nie wierzyć
w rządzenie losu ?!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz