Mama kazała mi posprzątać rzeczy na poddaszu. Dlaczego
akurat to mnie spotyka najmłodszego w rodzinie. Moja rodzina składa się z
samych mężczyzn. Mama, tata i pięcioro dzieci w dodatku sami chłopacy i ani
jednej dziewczyny. Moi bracia są już dorośli praktycznie na własnym utrzymaniu.
Wpadają tylko do domu po to, aby zostawić mamie pranie i wziąć zapasy jedzenia.
Nawet się nie zapytają czy trzeba jej w czymś pomóc. Uważają, że są pępkami
świata. W sumie to mama może liczyć tylko na mnie. Tata pracuje za granicą i
przyjeżdża tylko jak ma przestój w pracy. Przywykłem, że go nie ma. Zabrałem
się za sprzątanie. „Kurczę trochę tego jest”- pomyślałem drapiąc się po głowie.
Zacząłem od przeglądania kartonów. Oczywiście w kartonach znajdowały się
ubrania. Ciekawe po co mama trzyma te wszystkie ubrania? Może myśli, że będzie
miała wnuki i je sprezentuje. Po wynosiłem ubrania do kontenera na odzież
używaną. W sumie mogą się jeszcze komuś przydać. Sprzątając ten cały bałagan,
wpadła mi w ręce skórzana kurta, która potrzebowała renowacji. Bardzo mi się
podobała więc odłożyłem ja sobie. Pomyślałem, że poszukam w Internecie pralni,
która zajmuje się renowacją odzieży skórzanej i ją oddam. Po uporaniu się z
całym tym bałaganem na poddaszu, poszedłem do swojego pokoju , aby poszukać
pralni. Wystarczyło żebym tylko wpisał w gogle „ renowacja odzieży skórzanej” a
wyskoczyła mi pralnia „Perfect clean”. Na swojej stronie internetowej miała
bardzo bogatą ofertę usług zaczynając od zwykłych klientów a kończąc na
klientach instytucjonalnych. Pralnia znajdowała się kilka przecznic za naszym
domem. Postanowiłem zanieść tam moją kurtkę skórzaną. Pani ekspedientka
zaprosiła mnie po odbiór kurtki na drugi dzień. Nie powiem wyglądała
rewelacyjnie. Moi bracia jak ją zobaczyli zaczęli się kłócić czyja ona jest.
Jak to czyja znalazcy. Niech wiedzą, że w domu mamie należy pomagać a nie tylko
znosić swoje rzeczy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz