poniedziałek, 4 lipca 2016

Kawalarka

Właśnie kupiłem sobie kawalerkę w Białymstoku, żeby ją kupić musiałem się nieźle natrudzić. Patrząc na te wszystkie reklamy w telewizji na temat wzięcia kredytu, że niby wszystko szybko i oprocentowanie dobre. Patrząc z boku to może tak. Ja zanim dostałem swój kredyt to musiałem udowodnić, że dobrze zarabiam a mój zakład pracy nie jest na upadłości. Wyciągi z konta, wpływy z całego roku oraz czyste konto w BIKU.  Trwało to ponad miesiąc czasu a oprocentowanie nie jest niskie jak to mówią w reklamach. Nigdy i tak  my zwykli konsumenci nie będziemy wiedzieli jak bank to wszystko ukryje w naszej umowie. Szkoda tylko gadać ale chcąc mieć własne kąty niestety musimy przez to przejść. Moją kawalerkę kupiłem w starej kamienicy bo bardzo lubię te klimaty. Stare osiedla mają swój urok. Trzeba w mieszkaniu zrobić mały remont odświeżyć ściany, meble. Duża szafa, która stała w małym przedpokoju nie miło pachniała no ale cóż trzeba było na razie to wytrzymać. Poszedłem do pobliskiego marketu od razu pokierowałem się w stronę chemii domowej. Bardzo się ucieszyłem jak zobaczyłem, że są tam produkty firmy „Perfect celan”, którą uwielbiam. Ich produkty są niedrogie i znakomitej jakości. Często używam wody zapachowej do żelazka a swoje garnitury zanoszę tylko do tej pralni. Firma „Perfect clean” jak dla mnie jest fantastyczna. Do swojego koszyka włożyłem również woreczki zapachowe do szafy, pokrowce na odzież i wziąłem na wszelki wypadek pułapki na mole. Wróciłem do swojej kawalerki, aby zając się szafą. Muszę stwierdzić, że zrobienie tych produktów to strzał w dziesiątkę. Szafa bardzo ładnie pachnie a co za tym idzie i ubrania. W życiu trzeba sobie umieć radzić. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz