poniedziałek, 18 lipca 2016

Monika

Właśnie pakowałem się, gdy zadzwonił telefon to Monika moja koleżanka z szkoły średniej. Bardzo ją lubię to super dziewczyna ma niezwykłe poczucie humoru i duży dystans do siebie. Monika to taka dziewczyna, z którą można góry przenosić. W szkole często robiliśmy różne projekty i nie tylko.W sumie z Moniką nie sposób było się nudzić. Nie  jesteśmy ze sobą , choć wiele osób tak na pewno myśli my jesteśmy  tylko zgraną parą przyjaciół. Nawet na bal maturalny poszliśmy razem bo wiedzieliśmy, że razem wybawimy się najlepiej. I tak było. No niestety po balu zanim się obejrzeliśmy już pisaliśmy maturę. Każde z nas wybrało inny dodatkowy przedmiot ja biologie,a Monika geografię. Po zdanej maturze, każde z nas złożyło dokumenty na inna uczelnię i kierunek, ale w tych samych miastach. Pech  chciał, że ja dostałem się na wybrany kierunek w innym mieście niż Monika, a Monika dostała się na swój kierunek też w innym mieście. Los zadecydował za nas. Planowaliśmy inaczej , a życie napisało zupełnie inny scenariusz. No trudno trzeba iść na przód. Umówiliśmy się , że często będziemy do siebie dzwonić, pisać a raz w miesiącu będziemy się odwiedzać, by trochę poszaleć oraz ponarzekać na studenckie życie. I tak o to zadzwoniła . Rozmawialiśmy o wszystkim . W Monice jak zwykle odezwał się instynkt kobiecy i przypomniała mi, abym nie zapomniał wziąć woreczków zapachowych do szafy i po przyjeździe zaniósł swój garnitur do pralni. Cała Monika, co ja bym bez niej zrobił. Mam tylko wielką nadzieję, że znajdzie odpowiedniego chłopaka, który będzie dla niej mocno wyrozumiały i dobry.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz