środa, 20 lipca 2016

Supermarket

Jak w każdą sobotę wybrałem się na zakupy do marketu. Wyjąłem listę, spojrzałem na nią i pomyślałem  „trochę się tego nazbierało”. Najwięcej brakowało mi artykułów z chemii m.in. płynu do mycia szyb,  naczyń, do prania, płukania, papieru toaletowego. Na mojej liście były również artykuły spożywcze : herbata, cukier, mąka itp. Jak ja się z tym wszystkim zabiorę? Zacząłem chodzi między pułkami, wrzucać do wózka potrzebne artykuły. Kupiłem również na wszelki wypadek woreczki zapachowe do szafy „Perfect clean”, abym później w domu się czasem nie zdziwił, że ich nie było. Nie lubię wychodzić w sobotę po zakupy, bo w marketach jest zawsze mnóstwo ludzi, ale niestety mam tylko wolną sobotę na robienie zakupów. Pracuje od rana do późna i za nim do jadę do domu, to mam tylko czas na szybki prysznic i kolację. Dość daleko mam do pracy więc muszę wcześnie wstać, by dojechać na czas. Po dwóch godzinach chodzenia po sklepie , czas iść do kasy. Przy kasach jak zawsze pełno ludzi z wózkami, jak by robili zapasy na wypadek wojny. Co jak się tak dziwiłem, ja też do nich należałem. Mój koszyk nie różnił się niczym innym od pozostałych koszyków, również znajdowało się w nim  mnóstwo rzeczy. Swoją drogą przyszło nam żyć w czasach, gdzie nie  mamy praktycznie w ogóle czasu na życie prywatne. Ciągła gonitwa za pieniędzmi, a zapominamy o tym co jest w życiu najważniejsze dom, rodzina. Nie ma już tych czasów, gdzie mogłeś iść do sąsiada pogadać o wszystkim pośmiać się. Dzisiaj wszyscy są o wszystko zazdrośni. Co zrobić?! Należy nauczyć się z tym żyć, niestety. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz