czwartek, 14 lipca 2016

Rodzinny dom

Mieszkam w mieście, a jak wiadomo do takiego życia trzeba się przyzwyczaić. Ciągle w biegu nie ma praktycznie czasu na nic. Wstajesz skoro świt i wracasz w nocy. Spotykasz ludzi, mijasz się z nimi, a oni z tobą. Bo przecież po co masz cokolwiek o nich wiedzieć. Nikogo nie obchodzą twoje zmartwienia, problemy, każdy tu ma swoje życie i własne problemy. Taka jest specyfika mieszkania w wielkim mieście. Ludzie gdy tylko mają wolną chwilę uciekają nad morze albo w góry. Ja natomiast jak mam wolną chwilę to uciekałam do swoich rodziców, którzy mieszkają w małym miasteczku na mazurach. Tu ludzie są mili uśmiechają się do siebie, zagadując, a przede wszystkim jeden zna drugiego. Już z niecierpliwością czekałem na nadchodzący długi weekend , aby móc pojechać do swojego rodzinnego domu. Poczuć zapach domowego obiadu, a przede wszystkim zanieść mamie moje ubrania do prania. Nie powiem radzę sobie z tym, zanoszę swoje ubrania do pralni „Perfect clean”. Jest nie droga i sumiennie wykonuje swoje usługi. Kiedyś nawet zaniosłem do impregnacji swoją skórzaną kurtkę i byłem bardzo zadowolony z uzyskanego efektu. Kupuje też w pralni pokrowce na ubrania jak również woreczki zapachowe do szafy. Zawsze jak jeździłem do domu zawoziłem mamie ubrania. Mama czuła się jeszcze potrzebna dla synka, a ja miałem pięknie poprasowane, poukładane ubrania no i oczywiście zapach mamy proszku, który używa już go odkąd pamiętam. I ten zapach kojarzy mi się z domem i wspaniałym dzieciństwem.  Mam nadzieję, że szybko zleci ten czas w pracy, abym mógł pojechać wreszcie do domu. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz