Mieszkam w mieście, a jak wiadomo do
takiego życia trzeba się przyzwyczaić. Ciągle w biegu nie ma praktycznie czasu
na nic. Wstajesz skoro świt i wracasz w nocy. Spotykasz ludzi, mijasz się z
nimi, a oni z tobą. Bo przecież po co masz cokolwiek o nich wiedzieć. Nikogo
nie obchodzą twoje zmartwienia, problemy, każdy tu ma swoje życie i własne
problemy. Taka jest specyfika mieszkania w wielkim mieście. Ludzie gdy tylko
mają wolną chwilę uciekają nad morze albo w góry. Ja natomiast jak mam wolną
chwilę to uciekałam do swoich rodziców, którzy mieszkają w małym miasteczku na
mazurach. Tu ludzie są mili uśmiechają się do siebie, zagadując, a przede
wszystkim jeden zna drugiego. Już z niecierpliwością czekałem na nadchodzący
długi weekend , aby móc pojechać do swojego rodzinnego domu. Poczuć zapach
domowego obiadu, a przede wszystkim zanieść mamie moje ubrania do prania. Nie
powiem radzę sobie z tym, zanoszę swoje ubrania do pralni „Perfect clean”. Jest nie droga i sumiennie wykonuje swoje usługi. Kiedyś nawet
zaniosłem do impregnacji swoją skórzaną kurtkę i byłem bardzo zadowolony z
uzyskanego efektu. Kupuje też w pralni pokrowce na ubrania jak również woreczki
zapachowe do szafy. Zawsze jak jeździłem do domu zawoziłem mamie ubrania. Mama
czuła się jeszcze potrzebna dla synka, a ja miałem pięknie poprasowane, poukładane
ubrania no i oczywiście zapach mamy proszku, który używa już go odkąd pamiętam.
I ten zapach kojarzy mi się z domem i wspaniałym dzieciństwem. Mam nadzieję, że szybko zleci ten czas w
pracy, abym mógł pojechać wreszcie do domu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz