wtorek, 26 lipca 2016

Wyjazd

Właśnie pakowałem się na wyjazd służbowy do Wrocławia. Tak to jest jak się pracuje w branży biznesowej, non stop trzeba jeździć i negocjować różne sprawy. Tak, aby zyskał na tym potencjalny klient lub kontrahent no i oczywiście firma. Jak to zwykło się mówić wilk syty i owca cała. Wracając wczoraj z pracy odebrałem swoje garnitury z pralni „Perfect clean”. Bardzo lubię tą pralnie i jej produkty. Wiem, że oddaje tam swoje garnitury, jestem zupełnie spokojny, że nic im się nie stanie. Pralnia dba o szczegóły i zwraca uwagę na metki z instrukcją ich prania oraz z  jakiego materiału jest uszyty .Odbieram swoje garnitury zapakowane w pokrowce na odzież. Pralnia dba o swoich stałych klientów, często mam dodatkowe rabaty u nich. Po spakowaniu się, zaniosłem wszystko do samochodu. Garnitury powiesiłem na specjalnym wieszaku za siedzeniem kierowcy, torbę do bagażnika. Przed wyjazdem lubię sobie zrobić kawę i poczytać informacje o firmie lub kliencie , z którym mam negocjować warunki. Nie lubię jeździć nie przygotowany, bo to by było żenujące. Klient musi wiedzieć, że go szanuje i podchodzę do sprawy poważnie. W mojej pracy nie ma miejsca na wpadkę. Pracuje w firmie kilka ładnych lat i wiem, że jeżeli Prezes widzi moje starania, to jest to doceniane przez niego. Często jest bardzo wysoka premia lub wycieczka za granice. Wszystko zależy od tego jak pójdzie mi wynegocjowanie dla firmy, jak największych korzyści. Lubię swoją pracę i jestem zadowolony z warunków pracy w niej. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz