czwartek, 14 stycznia 2016

Jestem niezdarą

Zabrałem się za drobne porządki. Nie bardzo lubię sprzątać, ale muszę przyznać, że lepiej się czuję w czystym mieszkaniu i czasem bałagan zaczyna mnie irytować. Zmywając ten piętrzący się w zlewie stos brudnych naczyń rozmyślałem sobie o czymś znacznie bardziej przyjemnym. Nagle usłyszałem dźwięk tłuczonego szkła. Po prostu wypadł mi z rąk jeden z moich ulubionych kubków, a jego szczątki rozsypały się na podłodze. Zacząłem więc zbierać kawałki szkła, kalecząc sobie rękę podczas wykonywania tej czynności. Kiedy już pozmywałem udałem się na zakupy, a w sklepie okazało się, że nie mam przy sobie portfela, więc musiałem po niego wrócić. Wstydziłem się niesamowicie. Podczas gotowania obiadu także upuściłem kilka drobiazgów na podłogę. W końcu przestałem sprzątać, gdy nagle spostrzegłem czerwoną plamę na bluzce. Widocznie pobrudziłem się krwią, kiedy się skaleczyłem. Bezskutecznie usiłowałem zmyć tę plamę. Zadzwoniłem więc do kolegi, któremu wyżaliłem się, że jestem totalną niezdarą. Doradził mi, abym udał się z tą bluzką do pralni chemicznej Perfect Clean. Sam kilkakrotnie korzystał z usług tej pralni i za każdym razem był bardzo zadowolony. Tak też uczyniłem, chociaż byłem sceptycznie nastawiony. Sympatyczne pracownice tej pralni opowiedziały mi wiele o swojej pracy i zajęły się moim ubraniem. Po kilku dniach odebrałem bluzkę idealnie czystą, bez najmniejszego śladu po moim sprzątaniu. Byłem mile zaskoczony efektem prania oraz niską ceną tej usługi. Na pewno jeszcze kiedyś tu wrócę, gdy znowu coś pobrudzę. Jutro także zabieram się za gruntowne porządki. Postanowiłem sobie, że podczas kolejnego sprzątania nie będę bujać w obłokach, tylko będę myśleć o tym co robię. Mam nadzieję, że ominą mnie kolejne tego typu przygody.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz