czwartek, 28 stycznia 2016

Przygotowania do balu karnawałowego

Pracuję w firmie liczącej około 50 osób. Pomimo takiej ilości jesteśmy dość zgranym zespołem. Dyrekcja w nagrodę za dobre wyniki w pracy ufundowała nam bilety wstępu na bal karnawałowy który odbędzie się w dość ekskluzywnej restauracji w pobliżu naszego zakładu. Nie mogłem się doczekać powrotu do domu żeby podzielić się dobrą nowiną z żoną. Muszę przyznać, iż moja żona Asia bardzo lubi takie zabawy. Uwielbia tańczyć. Taniec to jej żywioł. Jest tylko jeden problem w co się ubrać żeby wyglądać w miarę przyzwoicie. Ja się nie martwię garnitur i koszule wiszą w szafie. Asia zatroskana poszła do garderoby. Szkoda mi jej było dlatego poszedłem do niej żeby jej coś doradzić. To co tam zobaczyłem przeszło moje oczekiwania. Zawartość garderoby leżała porozrzucana wszędzie na podłodze, desce do prasowania, dosłownie wszędzie. Ukradkiem wymknąłem się by do tego jeszcze nie uczestniczyć w bezsensownej rozmowie. Jak to każda kobieta żeby miała dziesięć sukni to i tak chce jedenastą. Czas mijał usiadłem w pokoju i czekałem na rozwój wydarzeń. W pewnym momencie drzwi się otworzyły wyszła Asia z suknią którą nosiła jej babcia. Uśmiech na jej twarzy powiedział mi wszystko. Stwierdziła, iż wystarczy oddać do pralni Perfect Clean, a oni zajmą się jej odświeżeniem. To jest nasza sprawdzona pralnia. Zawsze w razie problemów jest pod ręką. Jak postanowiła tak zrobiła. Po dwóch dniach suknia czyściutka i pachnąca wisiała na wieszaku i czekała na wymarzony bal. Oczami wyobraźni widzę żonę w tej sukni i mam pewne obawy czy ktoś mi nie porwie moją piękną i pomysłową żonę. W międzyczasie Asia wysprzątała całą garderobę, poodkurzała, pomyła, równiutko wszystko powiesiła na wieszakach. Pracę zakończyła myciem i pastowaniem podłogi. Dumny jestem z żony bo wiem że zawsze znajdzie jakieś rozwiązanie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz