poniedziałek, 18 stycznia 2016
Moja nowa praca
Niedawno straciłem pracę.
Moja sytuacja finansowa jest dość nieciekawa.
Żyjemy z żoną skromnie i staramy się oszczędzać każdy grosz.
Zasiadłem przed komputerem, szukając w Internecie ciekawych ofert pracy.
Wysyłałem cv do różnych firm.
Wreszcie po kilku spotkaniach i przeprowadzeniu wielu rozmów telefonicznych zdecydowałem się przyjąć posadę kelnera w restauracji.
Na początku zostałem zatrudniony na trzydniowy okres próbny.
Przyglądałem się pracy innych kelnerów i uczyłem się wszystkiego.
Potem do moich obowiązków należało drobne sprzątanie, odbieranie telefonu i roznoszenie dań zamówionych przez klientów do ich stolików.
Tego dnia zbliżał się koniec moich obowiązków.
Szedłem właśnie z talerzem pełnym wrzącego rosołu, niosąc go do klienta, który zaczynał się niecierpliwić.
Uważał, że zbyt długo musiał czekać na jedzenie.
Zbliżając się potknąłem się o nogę od stołu i kilka kropel zupy wylądowało na obrusie.
Starałem się usunąć plamy, lecz nie udało mi się tego dokonać.
Rozmawiałem o tej sprawie z szefem i zaproponowałem, że zaniosę obrus do pralni chemicznej Perfect Clean i pokryję koszty prania.
Szef zgodził się przyjąć moją propozycję, więc tak uczyniłem.
W pralni sympatyczne panie zajęły się owym obrusem i opowiedziały mi o swojej pracy.
Zacząłem się zastanawiać, czy nie zatrudnić się w pralni, gdyby mnie po okresie próbnym nie przyjęto w restauracji.
Po kilku dniach odebrałem obrus idealnie czysty, nie noszący na sobie najmniejszego śladu po rosołowych plamach.
Oddałem go szefowi, który także był zadowolony z usług pralni Perfect Clean.
Jak się okazało z mojej pracy także, bo rozmawiając ze mną oświadczył, żebym w przyszłym tygodniu zaczął u niego pracować.
Ucieszyłem się niezmiernie.
Teraz mam robotę i podreperowałem nieco domowy budżet.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz