środa, 20 stycznia 2016
Nowi znajomi
Rozpoczęły się ferie.
Mam wolne całe dwa tygodnie.
Wreszcie odpocznę od szkoły, nauczycieli i intensywnego wkuwania.
Zacząłem się tylko zastanawiać jak spędzić ten nadmiar wolnego czasu.
Przyszło mi do głowy, aby wreszcie zabrać się za robienie porządku we własnym pokoju, a może nawet w całym mieszkaniu.
Szczerze mówiąc ten okropny bałagan, który sam uczyniłem, zaczyna mnie irytować.
Wyjąłem z szafy wszystkie ubrania i książki, starłem kurz z półek i zacząłem je układać od nowa.
Przerwał mi dzwonek telefonu.
Zadzwonił do mnie mój kolega z Warszawy Adrian.
Porozmawialiśmy trochę, a on mnie zapraszał do siebie.
Postanowiłem skorzystać z tej propozycji.
Najpierw jednak dokończyłem rozpoczęte już sprzątanie.
Następnie spakowałem do plecaka kilka niezbędnych drobiazgów i pojechałem na dworzec.
W pociągu odnalazłem pusty przedział, do którego wszedłem i po chwili oddałem się lekturze rozpoczętej wczoraj książki.
Po krótkim czasie przyszli dwaj chłopacy, troszkę starsi ode mnie, Wojtek i Franek.
Wszyscy wybieraliśmy się do Warszawy, zaczęliśmy rozmawiać.
Okazali się być sympatycznymi ludźmi.
Po jakimś czasie wszyscy zajadaliśmy się zabranymi ze sobą smakołykami.
Nagle spostrzegłem plamę od ketchupu, który spłynął z kanapki na moją bluzkę.
Usiłowałem tę plamę zetrzeć chusteczkami i zmyć w toalecie, niestety ślad po niej pozostał.
Franek zaproponował mi skorzystanie z usług warszawskiej pralni Perfect Clean.
Postanowiłem udać się do niej po przyjeździe i tak też uczyniłem.
Byłem pod wielkim wrażeniem, jak pani, która pracuje w pralni szybko i profesjonalnie uporała się z tą nieszczęsną plamą.
Nie pozostał po niej nawet najmniejszy ślad.
Obiecałem sobie, że jak tylko trzeba będzie znowu skorzystać z usług pralni, to pojadę do Warszawy, do pralni Perfect Clean.
Wreszcie dotarłem do Adriana.
Spędzone razem dwa tygodnie minęły bardzo szybko i nim się obejrzałem, nadszedł czas powrotu do domu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz