środa, 27 stycznia 2016
przygoda w nowym mieszkaniu
Chcąc nie chcąc musieliśmy się z żoną zabrać za gruntowne sprzątanie w naszym dotychczasowym mieszkaniu.
Pan Kowalski, u którego je wynajmujemy zapowiedział, że już ma nowych najemców na nasze miejsce, a my mamy się wyprowadzić do końca miesiąca.
Byłem bardzo rozczarowany, gdyż my nie sprawiamy wielkich problemów.
Płacimy czynsz regularnie co miesiąc, sąsiedzi się na nas nie skarżą.
Jednak ten pan jest właścicielem mieszkania, a nam nie pozostaje nic innego, jak tylko spełnić jego żądanie.
Od przyszłego miesiąca będziemy wynajmować inne mieszkanie, do którego już od rana zawożę nasze mniej i bardziej ważne drobiazgi.
Kiedy już wszystko przywiozłem, nadszedł czas na układanie ubrań w szafie i inne drobne czynności.
Tym właśnie zajęła się żona.
Ja natomiast zauważyłem, że jakimś ciężkim przedmiotem zrobiłem mały ślad na ścianie.
Postanowiłem ten uszczerbek zamalować farbą, tak, żeby ślad zniknął.
Niewiele myśląc zabrałem się do roboty, nawet się nie przebierając.
Po chwili zauważyłem na mojej niedawno kupionej bluzie wielką plamę.
Pewnie spłynęła na nią kropelka farby, gdy nałożyłem ją na pędzelek.
Bezskutecznie usiłowałem zmyć tę plamę.
Tak się składa, że w pobliżu naszego nowego mieszkania znajduje się Pralnia chemiczna Perfect Clean.
Dotychczas nigdy nie korzystałem z usług pralni.
Teraz jednak postanowiłem to uczynić i udałem się tam z tą bluzą.
Sympatyczne panie od razu się nią zajęły, a ja dowiedziałem się na czym polega ich praca i poznałem zupełnie inne metody prania.
Byłem pod wielkim wrażeniem widząc moją lśniącą czystością bluzę.
Nieraz jeszcze skorzystam z usług tej pralni, bo naprawdę warto.
Mam nadzieję, że tym razem zamieszkamy tu dłużej i nie będziemy musieli się nagle wyprowadzać, chyba że sami zechcemy.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz