Nasze
biuro reklamy dostało bardzo nietypowe zlecenie, a mianowicie mieliśmy zrobić
reklamę w telewizji dla pralni „Perfect clean”. Już od kilku dni siedzimy nad
tym zadaniem z koleżanką Jolą i nie możemy nic wymyśleć. Poprzeczka w naszej
firmie jest dość wysoko postawiona . Obydwoje z Jolką wiemy, że musimy dać
bardzo ekstremalny pomysł na reklamę. Dobrze, że na każde zlecenie mamy
wystarczająco dużo czasu, aby zrealizować go perfekcyjnie. Ludzie myślą , że
stworzenie reklamy to nic trudnego. Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.
Wymyślenie reklamy nie jest takie proste. Przy tworzeniu reklamy musimy przykuć
uwagę potencjalnego klienta, zaskoczyć go ofertą i sprawić, aby klient zechciał
kupić ten produkt. Natomiast zleceniodawca wymaga od nas również, aby jego reklama
była najlepsza. Szef wymaga, abyśmy zadowolili wszystkich kontrahenta,
przyszłego klienta i jego. Jest to praca pod ciągłą presją wszystkich. Jolka
miała dwa fajne pomysły, ale szef je odrzucił. Podsumował nas tylko
stwierdzeniem, że to jest banalne. Jak tu pracować, jeżeli wszyscy patrzą na
twoje potkniecie. Koledzy i koleżanki, aby zacierali ręce, żeby przejąć od nas to
zadanie. Siedzieliśmy z Jolką w sali konferencyjnej, a na stole leżały po
rozrzucane foldery, szkice. Jolka zaczęła już powoli histeryzować jak to
kobieta. Patrząc przez okno, a następnie
na Jole i rozrzucone rzeczy na stole, wpadłem na genialny pomysł, aż z wrażenia
krzyknąłem. –Jolka mam pomysł. Pospiesznie opowiedziałem jej co mi przyszło do
głowy. Jola spojrzała na mnie- Faktycznie to może się spodobać szefowi. Przez
dwa dni jeszcze montowaliśmy wszystko w komputerze, zanim poszliśmy z tym do
szefa, żeby znowu nam nie powiedział jakiegoś tekstu. Z montowanym materiałem
poszliśmy obydwoje do niego. Szef obejrzał dokładnie nasz pomysł, uśmiechnął się do nas i powiedział-
brawo wy, a my na to brawo my. Z gabinetu szefa wyszliśmy dumni z siebie
daliśmy radę, a spojrzenie kolegów tylko dodało nam pewności siebie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz