Właśnie
się wykąpałem i położyłem się spać, gdy nagle przypominało mi się , że nie
odebrałem ubrań z pralni i garnituru. Z moją głową zawsze coś zapomnę zrobić ,
to jest tak jak się odkłada wszystko na później. Na szczęście pralnia „Perfect
clean” jest czynna całą dobę. Trzeba było się ubrać i podjechać do pralni,
tylko jest jeden problem. Jak zwykła mówić to moja babcia „żeby mi się tak
chciało jak mi się nie chce”. Niestety jutro miałem wyjazd służbowy i garnitur
był mi potrzebny w sumie mam jeszcze drugi garnitur, ale ten akurat był idealny
na takie okazje. Poza tym oddałem go do usługi „perfect suit” i będzie on
wyglądał po tej usłudze, jakbym co dopiero go kupił. Trudno za zapominalstwo
trzeba płacić. Wstałem włożyłem dresy na siebie i poszedłem do samochodu.
Miałem właśnie otwierać garaż, gdy znowu przypominało mi się, że zapominałem
kluczy od samochodu. No jasne nie byłbym sobą , gdybym czegoś nie zapominał.
Musiałem, się cofnąć po klucze. Na wszelki wypadek sprawdziłem, czy mam
dokumenty przy sobie oraz portfel. Na szczęście wziąłem już wszystko, no chyba
wszystko tak myślę. Wreszcie ruszyłem do pralni, by odebrać swoje rzeczy.
Wszedłem do pralni, a pani ekspedientka prosi mnie o karteczkę z numerem?!
Kurczę pieczone nie mam, ale mam swój breloczek z moim indykatorem stałego
klienta. Podałem go pani ekspedientce, wbiła go przez czytnik i tak o to
znaleźliśmy już moje ubrania. Oczywiście moje rzeczy czekały już na mnie
tydzień czasu. No cóż dobrze, że chociaż interesy firmy załatwiam perfekcyjnie
hehe. Nie wszyscy muszą być idealni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz