czwartek, 4 sierpnia 2016

Spokojne życie

Mieszkam już parę ładnych lat w Rzeszowie .Dzisiaj spokojnie mogę powiedzieć, że jest mi dobrze. Choć nie zawsze było tak uroczo. Przeprowadzając się do Rzeszowa nie miałem nic, prócz walizki ubrań ze sobą. Wziąłem ze sobą wszystkie oszczędności jakie miałem i wyjechałem z małej mieściny na Kaszubach. W Rzeszowie mieszkam już ponad 18 lat. Na początku swojego przyjazdu tu, wynająłem mały pokoik u starszego małżeństwa. Traktowali mnie jak własnego syna, choć nie mieli swoich własnych dzieci. To właśnie pan Stach pomógł mi w znalezieniu pracy tu w Rzeszowie, a pani Maria zadbała o znalezieniu mi żony. Swoją prace zacząłem jako kierowca w pralni „Perfect clean”, która już od 2 lat działała na rynku w Rzeszowie. Jak na tamte czasy to miałem dobrą prace , dobre warunki pracy, jak również pensję. Pracuje do dzisiaj w tej samej pralni tylko już nie jako kierowca, ale jako dyrektor regionalny. Moja żona również pracuje w „Perfect clean” jest kontrolerem. Sprawdza czy wszystko jest w porządku z praniem zanim kierowca wyjedzie z nim do klienta. Nasz syn w czasie wakacji dorabia sobie sortując ubrania do prania. Dzisiaj pralnia nie działa tylko w Rzeszowie, ale już w całej Polsce. Ma niezwykle bogatą ofertę dla swoich klientów m.in. usługi uzupełniające takie jak przeszywanie guzików w płaszczu czy w garniturze, mam na myśli usługi krawieckie, pranie chemiczne, renowacje odzieży jak również wiele produktów własnych, a mianowicie  pokrowce na odzież, pułapki na mole itp. Jestem bardzo zadowolony, że mogłem razem z firmą się rozwijać. Można powiedzieć, że dorastałem razem z pralnią. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz