Mieszkam
już parę ładnych lat w Rzeszowie .Dzisiaj spokojnie mogę powiedzieć, że jest mi
dobrze. Choć nie zawsze było tak uroczo. Przeprowadzając się do Rzeszowa nie
miałem nic, prócz walizki ubrań ze sobą. Wziąłem ze sobą wszystkie oszczędności
jakie miałem i wyjechałem z małej mieściny na Kaszubach. W Rzeszowie mieszkam
już ponad 18 lat. Na początku swojego przyjazdu tu, wynająłem mały pokoik u
starszego małżeństwa. Traktowali mnie jak własnego syna, choć nie mieli swoich
własnych dzieci. To właśnie pan Stach pomógł mi w znalezieniu pracy tu w
Rzeszowie, a pani Maria zadbała o znalezieniu mi żony. Swoją prace zacząłem
jako kierowca w pralni „Perfect clean”, która już od 2 lat działała na rynku w
Rzeszowie. Jak na tamte czasy to miałem dobrą prace , dobre warunki pracy, jak
również pensję. Pracuje do dzisiaj w tej samej pralni tylko już nie jako
kierowca, ale jako dyrektor regionalny. Moja żona również pracuje w „Perfect
clean” jest kontrolerem. Sprawdza czy wszystko jest w porządku z praniem zanim
kierowca wyjedzie z nim do klienta. Nasz syn w czasie wakacji dorabia sobie
sortując ubrania do prania. Dzisiaj pralnia nie działa tylko w Rzeszowie, ale
już w całej Polsce. Ma niezwykle bogatą ofertę dla swoich klientów m.in. usługi
uzupełniające takie jak przeszywanie guzików w płaszczu czy w garniturze, mam
na myśli usługi krawieckie, pranie chemiczne, renowacje odzieży jak również
wiele produktów własnych, a mianowicie
pokrowce na odzież, pułapki na mole itp. Jestem bardzo zadowolony, że
mogłem razem z firmą się rozwijać. Można powiedzieć, że dorastałem razem z
pralnią.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz