W
tym roku wybieraliśmy się z znajomymi na ferie zimowe w góry. Chcieliśmy trochę pojeździć na
nartach, deskach oraz na sankach.
Zebraliśmy naprawdę dużo znajomych na ten wyjazd nawet się nie
spodziewaliśmy, że aż tylu chętnych będzie. Zazwyczaj jak się coś planowało to
wszyscy nie byli wstanie odpowiedzieć nam czy się decydują czy będą mogli
jechać czy nie? A w tym roku na hasło wyjazd w góry było rzucili się prawie
wszyscy no oprócz Agi bo ona jak zwykle znalazła tysiąc powodów, aby nie
jechać. Może po prostu nie chciała się z nami integrować i wolała czas ferii
wykorzystać dla swoich dzieci. Każdego trzeba było zrozumieć i jego powody, aby
nie jechał. Agnieszka była mamą dwójki chłopców wieku przedszkolnym i to bardzo
zapracowaną bo jej mąż wydaje mi się, że jej wcale nie pomagał w obowiązkach
rodzicielskich jak i domowych. No cóż każdy ma prawo wyboru swojej drugiej
połówki życia. Wyszedłem dzisiaj
troszeczkę szybciej z pracy, bo chciałem zanieść swoje zimowe buty i kurtkę do
impregnacji, a w mieście tylko jedna pralnia miała takie usługi „Perfect
clean”. Wiedziałem, że w taką usługę
warto zainwestować przed wyjazdem w góry. Kłopot z długim suszeniem kurtki i
butów będę miał z głowy. Po zaniesieniu
rzeczy do pralni poszedłem jeszcze kupić kilka innych potrzebnych mi rzeczy na
wyjazd, który już nie mogłem się doczekać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz