wtorek, 27 września 2016

Upragniony urlop

Planowałem z moją dziewczyną wyskoczyć na urlop do Chorwacji.  Od kąd pamiętam marzyło mi się wylegiwanie pod parasolem z drinkiem w ręku i myślenie o niczym.  Nie powiem trochę zbierałem kasy na te wakacje dorabiałem jeszcze po swoich godzinach pracy jako kurier, kelner jak również dawałem korepetycje z matematyki dla maturzystów.  Odkładaliśmy praktycznie każdy grosz, aby wybrać się na wymarzony urlop. Ludzie myślą, że jak się już mieszka w dużym mieście to pieniądze na ulicy leżą i tylko należy się po nie schylić. Bardzo zabawne hehe. Może inni mają tak łatwo, ale nie my. Tylko jak sprowadziliśmy się z Dagmarą do Poznania zaczęła się gonitwa w szukaniu odpowiedniego mieszkania za odpowiednio sumę. Nie pracowaliśmy w jakiejś korporacji, żeby móc pozwolić sobie na wiele rzeczy. Często z jednej pracy biegniemy do drugiej, żeby odłożyć choćby na taki urlop. Całe szczęście, że nie mamy jeszcze dzieci bo tego sobie już nie wyobrażam przynajmniej na chwile obecną. Przed powrotem Dagmary z pracy chciałem spakować nasze ubrania i potrzebne rzeczy. Mieliśmy z góry powiedziane jak mają wyglądać nasze walizki i ile mogą warzyć.  W sumie to dobrze bo w tedy nikt nie bierze niepotrzebnych rzeczy, szczególnie kobiety. Planowaliśmy z Dagmarą uroczystą kolacje w Chorwacji, by uczcić naszą rocznice dlatego potrzebny mi był garnitur. Wyjąłem go z szafy zapakowanego w pokrowiec na odzież. Wcześniej oczywiście oddałem go do pralni „Perfect clean”, aby nie spotkała mnie jakaś niespodzianka . Gdy walizki zostały już spakowane w progu pokoju pojawiła się moja dziewczyna z promiennym uśmiechem, że już jutro wyjeżdżamy na upragniony urlop.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz