Zabrałem
się za sprzątanie swojego samochodu. Nie powiem troszeczkę go zapuściłem.
Zawsze był powód, aby tylko nie zabrać się do mycia samochodu. Wyjąłem
wszystkie rzeczy z samochodu pokrowce, wycieraczki nawet porozkręcałem
wszystkie siedzenia, by dobrze podkurzać w nim.
Gdy zdjąłem pokrowce z siedzeń, aż się za głowę złapałem jakie były
brudne dosłownie było na nim wszystko. W pralce nie da rady tego doprać
pomyślałem, a gdzie nawet nie ma mowy. Postanowiłem zanieść je do pobliskiej
pralni „Perfect clean”. Pani w pralni powiedziała, że one nadają się tylko na
pranie chemiczne. Spytałem się tylko czy, aby się nie zniszczą . Pani grzecznie
się uśmiechnęła i odpowiedziała –Absolutnie, teraz są takie środki, które nie
niszczą rzeczy pod czas ich prania. Może być Pan spokojny o swoje pokrowce.
Zapraszam po odbiór pokrowców jutro. Podziękowałem i wyszedłem. Wróciłem do
czyszczenia swojego samochodu. Był tak zabrudzony, myślałem , że go już nie doczyszczę. Ostatni raz zostawiłem tak zabrudzony
samochód w takim stanie. Starałem się
zawsze mieć czysty samochód, ale przy trójce dzieci jest to chyba
niemożliwe. Moja żona codziennie odwozi
dzieci do szkoły, bo mieszkamy kawałek za miastem. Niestety nie ma dobrego
połączenia komunikacyjnego, poza tym gdzie 6 -latka puścić samego do szkoły i
to jeszcze tak daleko. No niestety ma się
małe dzieci ma się brudny
samochód i wiecznie pusty portfel hehe.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz