piątek, 16 września 2016
Pasowanie na ucznia
Zaczął się rok szkolny. Synek z podniesioną główką maszeruje do szkoły. Zasilił szeregi pierwszaków. Zaklimatyzował się od pierwszego dnia. Wkrótce będzie pasowanie na ucznia. Kamilek ma nowiutki garniturek, przymierza go kilka razy dziennie. Wiedziałem że z tych przymiarek nic dobrego nie będzie, ale żona zachwycona swoim małym mężczyzną na wszystko mu pozwalała. Paradował w swoim ubranku, gdy nagle usłyszeliśmy dzwonek do drzwi. Synek zerwał się i biegiem ruszył do drzwi. Nie zdążyłem nic powiedzieć. Usłyszałem odgłos tłuczonego szkła i upadek na podłogę. Po chwili nasze małe książątko pokazało się w pokoju. Nie wiedzieliśmy co robić, śmiać się czy płakać. Garniturek poplamiony sokiem z rozbitego dzbanka, rozpruta kieszonka, to był widok jaki ujrzeliśmy. Trzeba było szybko działać. Żona próbowała szybciutko sprać pomarańczowe plamy, ale niestety jeszcze pogorszyła ogólny wygląd ubranka. Zostało ostatnie wyjście pralnia chemiczna. W pobliżu w galerii mamy pralnię Perfect Clean tam na pewno nam pomogą. Ubrałem się nie wiele myśląc i ruszyłem z pakunkiem pod pachą. Przyszedłem tuż przed zamknięciem. Panie pracujące w pralni obiecały w trybie expressowym wyczyścić marynarkę, a co najważniejsze podszyją kieszonkę. Wprowadzili usługi krawieckie, także problem został rozwiązany. Zadowolony wróciłem do domu. Zdałem żonie relację z rozmowy, pokazałem ulotkę z zakresem usług pralni a przy okazji pokazałem drobne zakupy które tam nabyłem, między innymi pokrowce na odzież, zapachy do szafy. Wszystko się w domu przyda, każdą nowość trzeba wypróbować. Po kilku dniach odbierałem synka marynarkę, wyglądała jak nowa. Postanowiłem zanieść swoją kurtkę zamszową do renowacji i impregnacji, być może też dokonają cudu i będzie jak nowa. W końcu nadszedł moment pasowania nasz syn ubrany na galowo, stoi na baczność i składa przysięgę. Jesteśmy z niego bardzo dumni.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz