piątek, 20 stycznia 2017

Babcia Jadzia

Tegoroczne  ferie zimowe postanowiłem spędzić u swojej babci  Jadzi, która  mieszka prześlicznych okolicach . Jest tam kilka małych stawków, górek oraz przepiękny park otoczony drzewami, a pomiędzy nimi aleje. Zimą jest tu wyjątkowo pięknie. Całe dwa tygodnie beztroski, nie martwienia się niczym, spania do południa i bezgranicznej zabawy na górkach …czy można wymarzyć sobie piękniejsze ferie ?! W sobotę  poleniuchowałem sobie trochę w łóżku pod pierzyną, gruby śnieg za oknem padał i przykrywał stare drzewa w sadzie babci. Patrząc na te drzewa przypomniałem sobie, że u babci w piwnicy są schowane w starym regale (jak to babcia miała zwyczaj kłaść) owoce i przetwory oraz konfitury z tych drzew. Zszedłem po nie, bo akurat nabrałem ochoty na naleśniki, a babcia Jadzia robiła je po prostu fantastyczne . W regale nie tylko znajdowały się różne przetwory, ale również woreczki zapachowe do szafy, wody zapachowe do żelazek, pułapki na mole, pokrowce na odzież wszystko marki „Perfect clean”. „Och ta babcia zawsze ubezpieczona na wszelki wypadek „ –pomyślałem. Wziąłem, co miałem wziąć poszedłem do babci ,aby zrobiła mi moje ulubione naleśniki.  Ferie u mojej ukochanej babci minęły mi bardzo szybko, aż żal było wyjeżdżać. Cudownie jest mieć babcie, która codziennie wymyślała mi róże potrawy i piekła ulubione naleśniki. Szkoda, że ferie nie mogą trwać miesiąc, ale no cóż pora wracać do swoich obowiązków i życia codziennego na szczęście wakacje są już za kilka miesięcy i znów będę mógł pojechać do swojej babci Jadzi.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz