poniedziałek, 23 stycznia 2017

Kominiarz

Mam bardzo nietypową pracę, a mianowicie jestem kominiarzem.  Niekiedy ludzie na mój widok cofają się o trzy kroki, a niektórzy podają rękę, jakby miało im to przynieść szczęście. Mój zawód wzbudza wiele uczuć. Jedni się śmieją jak mnie widza ,a inni przechodzą na drugą stronę chodnika. Ludzie reagują różnie na mój widok. No cóż przyzwyczaiłem się już do nieprzewidzianych reakcji ludzi. Moja żona też na mój widok się krzywi i marszczy czoło i gada pod nosem , ale z zupełnie innego powodu. Nie lubi i to bardzo prać moich ubrań, które są mega brudne i wcale ich pranie nie jest przyjemne, wiec się wcale nie dziewie jej, że tak na mnie reaguje. Postanowiłem to zmienić i odciążyć moją żonę od prania moich czarnych ubrań. Znałem kierownika pralni „Perfect clean”, który uważał, że przynoszę mu szczęście odwiedzając jego pralnie. Dlatego wybrałem się do niego dziś z wizytą. Na pewno ma dobre oferty i rabaty dla tego typu klientów. Kierownik pralni na mój widok uśmiechnął się szeroko i z miejsca zapytał ,co mnie do niego sprowadza trzeci raz w tym roku. Odpowiedziałem, że przyszedłem tym razem w sprawie prywatnej nie służbowej. Muszę powiedzieć, że z kierownika jest konkretny facet . Omówiliśmy wszystkie szczegóły naszej transakcji i zarówno ja wyszedłem zadowolony, jak również on. Po wyjściu z pralni od razu poszedłem do domu, aby przynieść dobre wieści mojej ślubnej. Madzia bardzo się ucieszyła , że już nie będzie płakać piorąc moje ubrania. Powiedziałem jej również, ze kierownik zaproponował mi impregnację moich ubrań roboczych i dzięki niej brud nie będzie wnikał tak bardzo w tkaninę i nie będą niszczyć się tak szybko. Byłem bardzo zadowolony z siebie, a moja żona z tej radości upiekła moje ulubione cisto jagodowe. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz