Mam
bardzo nietypową pracę, a mianowicie jestem kominiarzem. Niekiedy ludzie na mój widok cofają się o
trzy kroki, a niektórzy podają rękę, jakby miało im to przynieść szczęście. Mój
zawód wzbudza wiele uczuć. Jedni się śmieją jak mnie widza ,a inni przechodzą
na drugą stronę chodnika. Ludzie reagują różnie na mój widok. No cóż
przyzwyczaiłem się już do nieprzewidzianych reakcji ludzi. Moja żona też na mój
widok się krzywi i marszczy czoło i gada pod nosem , ale z zupełnie innego
powodu. Nie lubi i to bardzo prać moich ubrań, które są mega brudne i wcale ich
pranie nie jest przyjemne, wiec się wcale nie dziewie jej, że tak na mnie
reaguje. Postanowiłem to zmienić i odciążyć moją żonę od prania moich czarnych
ubrań. Znałem kierownika pralni „Perfect clean”, który uważał, że przynoszę mu
szczęście odwiedzając jego pralnie. Dlatego wybrałem się do niego dziś z
wizytą. Na pewno ma dobre oferty i rabaty dla tego typu klientów. Kierownik
pralni na mój widok uśmiechnął się szeroko i z miejsca zapytał ,co mnie do
niego sprowadza trzeci raz w tym roku. Odpowiedziałem, że przyszedłem tym razem
w sprawie prywatnej nie służbowej. Muszę powiedzieć, że z kierownika jest
konkretny facet . Omówiliśmy wszystkie szczegóły naszej transakcji i zarówno ja
wyszedłem zadowolony, jak również on. Po wyjściu z pralni od razu poszedłem do
domu, aby przynieść dobre wieści mojej ślubnej. Madzia bardzo się ucieszyła ,
że już nie będzie płakać piorąc moje ubrania. Powiedziałem jej również, ze
kierownik zaproponował mi impregnację moich ubrań roboczych i dzięki niej brud
nie będzie wnikał tak bardzo w tkaninę i nie będą niszczyć się tak szybko.
Byłem bardzo zadowolony z siebie, a moja żona z tej radości upiekła moje
ulubione cisto jagodowe.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz