Postanowiłem trochę odświeżyć
swoją garderobę. Przejrzeć , niektóre ubrania i je posegregować, a niepotrzebne
oddać do kontenera na odzież używaną. Na pewno znajdą się jeszcze inni bardziej
potrzebujący tych ubrań niż ja. Otworzyłem swoją szafę wnękową i moim oczom
ukazał się wielki bałagan! Wszystko pomieszane ubrania letnie z ubraniami
zimowymi dosłownie misz masz hehe. Wyrzuciłem wszystkie ubrania na dywan i
zacząłem je segregować. Sam bym się po sobie nie spodziewał, że aż tyle ich mam.
Nawet znalazłem swoje triatlonowe spodnie, a byłem pewien, że je zostawiłem na
ostatnim wyjeździe w góry z chłopakami. Pomyślałem , że trzeba będzie podjechać
do mojej ulubionej pralni „Perfect Clean” na impregnacje spodni przed kolejnym
wypadem w góry. Oczywiście znalazło się jeszcze kilka innych ubrań, które
oczywiście myślałem, że gdzieś zostawiłem .Po uprzątnięciu wszystkich rzeczy
włożyłem do szafy woreczki zapachowe, które zawsze dostaje gratis w pralni. Wziąłem swoje kurtki, swetry
i spodnie spakowałem do plecaka, a płaszcz zapakowałem do pokrowca na odzież,
aby po drodze na przystanek nie został on jeszcze bardziej ubrudzony przez
jakiś nadjeżdżający samochód. Pogoda typowo jesienna deszcz błoto i zimno, a
kierowcy wcale nie uważają na pieszych idących chodnikiem na przystanek.
Najważniejsi są przecież oni, a to czy pieszy zostanie ochlapany mało ich to
interesuje. Nie raz miałem takie sytuacje, dlatego wolę się teraz zabezpieczać
przed takimi sytuacjami. I tak tego nie zmienię. Na szczęście dotarłem do
pralni bez żadnych przygód. Zostawiłem swoje rzeczy i poszedłem do kina, aby
się trochę zrelaksować po ciężkim dniu sprzątania w mojej szafie .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz