czwartek, 5 stycznia 2017

Straszny bałagan

Postanowiłem trochę odświeżyć swoją garderobę. Przejrzeć , niektóre ubrania i je posegregować, a niepotrzebne oddać do kontenera na odzież używaną. Na pewno znajdą się jeszcze inni bardziej potrzebujący tych ubrań niż ja. Otworzyłem swoją szafę wnękową i moim oczom ukazał się wielki bałagan! Wszystko pomieszane ubrania letnie z ubraniami zimowymi dosłownie misz masz hehe. Wyrzuciłem wszystkie ubrania na dywan i zacząłem je segregować. Sam bym się po sobie nie spodziewał, że aż tyle ich mam. Nawet znalazłem swoje triatlonowe spodnie, a byłem pewien, że je zostawiłem na ostatnim wyjeździe w góry z chłopakami. Pomyślałem , że trzeba będzie podjechać do mojej ulubionej pralni „Perfect Clean” na impregnacje spodni przed kolejnym wypadem w góry. Oczywiście znalazło się jeszcze kilka innych ubrań, które oczywiście myślałem, że gdzieś zostawiłem .Po uprzątnięciu wszystkich rzeczy włożyłem do szafy woreczki zapachowe, które zawsze dostaje  gratis w pralni. Wziąłem swoje kurtki, swetry i spodnie spakowałem do plecaka, a płaszcz zapakowałem do pokrowca na odzież, aby po drodze na przystanek nie został on jeszcze bardziej ubrudzony przez jakiś nadjeżdżający samochód. Pogoda typowo jesienna deszcz błoto i zimno, a kierowcy wcale nie uważają na pieszych idących chodnikiem na przystanek. Najważniejsi są przecież oni, a to czy pieszy zostanie ochlapany mało ich to interesuje. Nie raz miałem takie sytuacje, dlatego wolę się teraz zabezpieczać przed takimi sytuacjami. I tak tego nie zmienię. Na szczęście dotarłem do pralni bez żadnych przygód. Zostawiłem swoje rzeczy i poszedłem do kina, aby się trochę zrelaksować po ciężkim dniu sprzątania w mojej szafie . 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz