W
tym roku postanowiłem zorganizować swoje urodziny nie w barze „ Przystań”, ale
u siebie w domu. Kupiłem sobie M2 w sumie po okazyjnej cenie z dobrym dojazdem
do pracy, a i niedaleko jest park gdzie mogę sobie pobiegać, lub pojeździć na
rowerze. Wracając do organizacji moich urodzin musiałem sobie zrobić listę
zakupów, oraz listę potraw, bo planowałem wyprawić urodziny na około 20 osób.
Wziąłem sobie w piątek urlop, aby móc pojeździć po sklepach w poszukiwaniu
produktów z mojej listy na której znajdowało się m.in. napoje, mięso, warzywa, owoce
morza, itp. Znalezienie wszystkich produktów było małą pestką w porównaniu z
przygotowaniem tych wszystkich potraw. Goście byli punktualnie o 18.00 śmiechu,
wygłupów nie było końca, a potrawy które przyrządziłem bardzo smakowały moim
znajomym. Fakt napracowałem się przy nich, ale warto było. Myślę, że to były
chyba najfajniejsze moje urodziny, atmosfera była fajna wszystko dopięte na
ostatni guzik, a co najważniejsze znajomi byli zachwyceni moim talentem
kulinarnym oraz pomysłowością łączenia, niektórych produktów. Jakbym
zorganizował imprezę w barze, to nie mógł bym pochwalić się swoim talentem, a
tak znajomi dowiedzieli się, że lubię gotować. Jedynie, co ucierpiało na całej imprezie to kanapa i dywan, ale to nie
problem . Dywan oddam do pralni „Perfect Clean” , a do kanapy zamówię dodatkową
usługę z impregnacją na przyszłość . Bo na pewno na jednej imprezce się nie
skończy, a już wkrótce karnawał i kolejny pretekst do jej zorganizowania.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz