piątek, 13 stycznia 2017

Urodziny

W tym roku postanowiłem zorganizować swoje urodziny nie w barze „ Przystań”, ale u siebie w domu. Kupiłem sobie M2 w sumie po okazyjnej cenie z dobrym dojazdem do pracy, a i niedaleko jest park gdzie mogę sobie pobiegać, lub pojeździć na rowerze. Wracając do organizacji moich urodzin musiałem sobie zrobić listę zakupów, oraz listę potraw, bo planowałem wyprawić urodziny na około 20 osób. Wziąłem sobie w piątek urlop, aby móc pojeździć po sklepach w poszukiwaniu produktów z mojej listy na której znajdowało się m.in. napoje, mięso, warzywa, owoce morza, itp. Znalezienie wszystkich produktów było małą pestką w porównaniu z przygotowaniem tych wszystkich potraw. Goście byli punktualnie o 18.00 śmiechu, wygłupów nie było końca, a potrawy które przyrządziłem bardzo smakowały moim znajomym. Fakt napracowałem się przy nich, ale warto było. Myślę, że to były chyba najfajniejsze moje urodziny, atmosfera była fajna wszystko dopięte na ostatni guzik, a co najważniejsze znajomi byli zachwyceni moim talentem kulinarnym oraz pomysłowością łączenia, niektórych produktów. Jakbym zorganizował imprezę w barze, to nie mógł bym pochwalić się swoim talentem, a tak znajomi dowiedzieli się, że lubię gotować. Jedynie, co ucierpiało na  całej imprezie to kanapa i dywan, ale to nie problem . Dywan oddam do pralni „Perfect Clean” , a do kanapy zamówię dodatkową usługę z impregnacją na przyszłość . Bo na pewno na jednej imprezce się nie skończy, a już wkrótce karnawał i kolejny pretekst do jej zorganizowania. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz