czwartek, 20 sierpnia 2015

Pierwsza praca

Mieszkam z rodzicami w pięknym mieście znanym wszystkim Polakom w Krakowie. Pomimo iż Kraków jest dużym miastem z pracą są również problemy. Zdałem maturę z bardzo dobrym wynikiem. Jednak to nie wystarczyło abym dostał się na medycynę. No cóż trudno ,będę próbował na przyszły rok. Postanowiłem ubiegać się o staż w szpitalu. Nie minęło kilka dni dostałem upragniony staż ,ale salowego. Zaczynam jutro .Mam trochę tremę ,ale dam radę. Ja się pracy nie boję, a przy tym jest jeden plus poznam ludzi chorych ich cierpienie. Przyda mi się to jak zacznę studiować medycynę. Dziś zaczynam ,jeszcze chwila i będę pod pokojem oddziałowej. Gdy miałem zamiar zapukać drzwi się otworzyły i z nieco groźną miną wyszła oddziałowa .Przedstawiłem się i wyjaśniłem powód mojego przybycia. Siostra Ania była już poinformowana o przybyciu nowego stażysty. Przydzieliła mi pierwsze zadanie. Mam do posprzątania cały magazyn. Dostałem mój przydział czyli miotła, mop , arsenał płynów i oczywiście ścierki. Zabrałem się solidnie za robotę. Wszystkie półki pomyłem pachnącym płynem. Poukładałem pościel . Starałem się aby wszystko było poukładane równiutko. Nawet sobie nie zdawałem sprawy ile czasu upłynęło na tych błahostkach. Została mi podłoga . Muszę przyznać iż tak brudnej jeszcze nie widziałem. Wziąłem szczotkę i zacząłem szorować W niektórych miejscach musiałem posypywać proszkiem ,gdyż inaczej nie puszczało. Narobiłem się ale efekt jest widoczny. Magazyn zmienił się nie do poznania. Swoje narzędzia pracy pozbierałem i zaniosłem do przydzielonej szafki. Zameldowałem o skończonej pracy siostrę oddziałową. Poszliśmy razem do magazynu. Siostra Ania doznała szoku .Stwierdziła iż nie pamięta kiedy magazyn tak wyglądał. Pochwaliła mnie i zaprosiła do siebie na kawę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz