niedziela, 9 sierpnia 2015

Przygoda w pracy

Od miesiąca pracuję w supermarkecie. Trudno mi było znaleźć jakąkolwiek pracę, ale wreszcie po długich staraniach udało mi się ją zdobyć. Do moich obowiązków należy głównie sprzątanie. Czasami doradzam w czymś klientom, albo pomagam im zrobić zakupy. Pewnego dnia, kiedy zbliżał się już koniec mojej pracy i zamierzałem nawet opuścić sklep, bo nie miałem już nic do roboty, pojawił się pewien mężczyzna. W jego wyglądzie nie było nic szczególnego, zachowanie na początku także nie wzbudziło we mnie żadnych podejrzeń. Nagle dostrzegłem, że ten człowiek nie idzie do kasy ze swoimi zakupami, tylko po prostu wyszedł, wkładając jeszcze coś pospiesznie do kieszeni. Zacząłem go wołać, ale bezskutecznie. Oddalał się coraz szybciej.Wybiegłem więc, aby go zatrzymać. Po chwili udało mi się go dogonić i wprowadzić z powrotem do sklepu. Potem zadzwoniłem na policję, postąpiłem zgodnie z procedurą. Ten dziwny mężczyzna natomiast, korzystając z tego, że nie zwracam na niego uwagi, zaczął zrzucać z półek różne produkty. Po chwili na podłodze pojawiły się kawałki szkła od rozbitych butelek oraz słoików. Kiedy policjanci zajęli się złodziejem, ja zabrałem się za sprzątanie. Trzeba było pozamiatać i umyć podłogę, a nawet poodsuwać niektóre regały. Doprowadzenie sklepu do porządku zajęło mi kilka dodatkowych godzin. Szef był ze mnie bardzo zadowolony. Dostałem nawet premię za to, że postąpiłem jak należy i nie dopuściłem do kradzieży w sklepie. Od tej pory zacząłem bardziej się starać i dokładniej sprzątać. Planuję w niedalekiej przyszłości zrobić remont w moim mieszkaniu, a po nim również czeka mnie wiele sprzątania. Sama myśl o tym ogromnym bałaganie po remoncie bardzo mnie przeraża.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz