wtorek, 4 sierpnia 2015

Jesienne porządki

Mieszkam z żoną i dwójką dzieci w jednorodzinnym domku z ogródeczkiem i małym placem zabaw dla dzieci. Żyjemy sobie spokojnie .Każdy ma swoje prawa i obowiązki . Ja i starszy syn Krzysiu dbamy aby nasza posiadłość była czysta i zadbana. Minęły wakacje zbliża się okres jesienny należy się wziąć za generalne porządki na posesji. Trawa wysoka pokryta warstwą liści nie zachęca do przebywania w ogrodzie. Syn jest gotowy do pracy, natomiast ja próbuję ze wszystkich sił się wykręcić. Nie wiem czy mi się uda ,ale na razie gram na zwłokę. W pewnym momencie dostrzegłem moją żonę z młodszym synem w ubraniach roboczych gotowych do pracy. W tej sytuacji nie mogę się wykręcać i prawdę mówiąc nie chcę. Z uśmiechem na twarzy ruszyłem w stronę żony i dzieci. Ja i Krzysiu z grabiami w dłoniach ruszyliśmy w stronę ogrodu. Robota nam się paliła w rękach. Olbrzymia sterta liści leżała przy płocie. Młodszy syn z żoną pakowali je do worków. Ile przy tym było radości i śmiechu. Patrzyłem na moją rodzinę uśmiechnięty i szczęśliwy. Z nimi najgorsza praca staje się przyjemnością. Teraz moja kolej rodzinka odpoczywa na ławce a ja koszę trawę. Posesja nabiera wyglądu .Jest coraz przyjemniej. Żona zamiata chodniki zaprószone trawą podczas koszenia. Chłopcy powystawiali worki z liśćmi i trawą przed domem , które zabierze samochód osiedlowy. Młodszy synek pozbierał swoje zabawki z piaskownicy do kartonu i wspólnie ze swoim starszym bratem zanieśli do garażu. Została jeszcze huśtawka ,ale nią się zajmę bliżej zimy. Nareszcie koniec .Wszyscy zasłużyli na nagrodę. Postanowiłem jutro zaprosić całą rodzinę na deser lub duże lody do najlepszej kawiarenki w naszym mieście.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz