niedziela, 9 sierpnia 2015
Zabawa z dziećmi
Jestem bardzo szczęśliwy.
Mam cudowną, kochaną żonę oraz dwóch wspaniałych synów.
Moja żona, kiedy robi generalne porządki w całym mieszkaniu, zawsze się denerwuje i mawia, żebyśmy jej nie przeszkadzali i zajęli się sobą.
Tak też było w zeszłym tygodniu.
Żona zajęła się sprzątaniem mieszkania, a ja postanowiłem wreszcie zabrać się za umycie samochodu.
Przyznaję, że bardzo mi się nie chciało, ale niestety już nie był zbyt czysty.Zabrałem ze sobą odkurzacz, płyn do mycia szyb oraz gąbkę i zacząłem się krzątać przy aucie.
Dzieci w pobliżu rozsypały swoje zabawki i zaczęły mi przeszkadzać.
Małych łobuzów nie dało się w żaden sposób poskromić, więc wymyśliłem zabawę we wspólne mycie samochodu.
Powiedziałem synom, że który mi pomoże, dostanie dziesięć złotych.
Żona nie pochwalała tej metody wychowawczej, ale moim zdaniem dzieci jak najszybciej powinny poznawać wartość pieniędzy i uczyć się prawidłowego zarządzania nimi.
Młodszy syn od razu chętnie zabrał się do roboty.
Wziął gąbkę, nalał na nią płynu i zaczął wycierać szyby.
Następnie opłukał je czystą wodą, którą przyniósł w małym wiaderku.
Starszy syn natomiast powiedział, że on nam nie pomoże, bo nie ma ochoty i poszedł do domu, aby pograć w swoje ukochane gry na komputerze.
Po niedługim czasie z pomocą młodszego syna doprowadziłem auto do porządku, aż lśniło z czystości.
Mój mały pomocnik dostał swoją obiecaną nagrodę.
Starszy syn siedział smutny, żona jeszcze sprzątała.
Poprosiła mnie o odsunięcie szafy i żebyśmy jeszcze jakiś czas nie przeszkadzali, więc zabrałem moich małych chłopców na lody czekoladowe z bitą śmietaną.
W najbliższym czasie planuję zabrać moją całą rodzinę na jakieś wspólne, niezapomniane wakacje, jeszcze nie wiem gdzie, ale na pewno będzie to wycieczka za granicę.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz