piątek, 23 grudnia 2016

Akademik

Już niedługo wakacje odpocznę od tych hałaśliwych studentów. Za moich czasów akademiki funkcjonowały na zupełnie innym poziomie. Przychodziło się o określonej porze i panowała cisza nocna , nie było mowy o przyprowadzaniu kogokolwiek do pokoju , a tym bardziej kobiety. To było surowo zabronione i groziło usunięciem . A wiadomo w tamtych czasach ludzie nie wynajmowali studentom pokoi, każdy cenił swoją prywatność. Dlatego robiło się wszystko, aby nie podpaść nikomu, a już bardziej kierownikowi. O pokój w akademiku trzeba było się starać kilka miesięcy, o ile się jeszcze miało duże znajomości. Dziś wystarczy mieć tylko pieniądze, a to co się wyprawia teraz w nich przechodzi ludzkie pojęcie.  Szkoda sobie strzępić języka nic i tak się na to nie poradzi. Czasy się zmieniły i ludzie również się zmienili. Trzeba jakoś wytrwać do tej emerytury. W swoim życiu naoglądałem się wiele i chyba już nic nie jest mnie w stanie zaskoczyć. Bywały sytuacje niebezpieczne jak i śmieszne. Długo by opowiadać o wszystkim. Muszę zabrać się do organizowania sprzątania. Kończył się rok akademicki i trzeba  po studentach ogarnąć pokoje. Na szczęście miałem zaprzyjaźnioną pralnie , do której oddawałem pościel na czyszczenie chemiczne. Dywany, firany, zasłony również były oddawane do pralni „Perfect clean”, z którą współpracujemy już kilka dobrych lat. Pralnia bardzo się rozwinęła ,poszerzyła swój zakres usług  z których korzysta również akademik. Dbają o swoich stałych klientów i zawsze dostajemy duże rabaty. Dobrze, że chociaż ten problem mam z głowy. Pozostało mi tylko poszukać  firmy dezynfekującej nie powiem po co i w jakim tragicznym stanie studenci potrafią zostawić pokój. No cóż kara finansowa dla nich to nie kara. Dzisiejsi studenci podchodzą lekkodusznie do pewnych spraw i rzeczy. Cóż zrobić?! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz