Już
niedługo wakacje odpocznę od tych hałaśliwych studentów. Za moich czasów
akademiki funkcjonowały na zupełnie innym poziomie. Przychodziło się o
określonej porze i panowała cisza nocna , nie było mowy o przyprowadzaniu
kogokolwiek do pokoju , a tym bardziej kobiety. To było surowo zabronione i
groziło usunięciem . A wiadomo w tamtych czasach ludzie nie wynajmowali
studentom pokoi, każdy cenił swoją prywatność. Dlatego robiło się wszystko, aby
nie podpaść nikomu, a już bardziej kierownikowi. O pokój w akademiku trzeba
było się starać kilka miesięcy, o ile się jeszcze miało duże znajomości. Dziś
wystarczy mieć tylko pieniądze, a to co się wyprawia teraz w nich przechodzi
ludzkie pojęcie. Szkoda sobie strzępić
języka nic i tak się na to nie poradzi. Czasy się zmieniły i ludzie również się
zmienili. Trzeba jakoś wytrwać do tej emerytury. W swoim życiu naoglądałem się
wiele i chyba już nic nie jest mnie w stanie zaskoczyć. Bywały sytuacje
niebezpieczne jak i śmieszne. Długo by opowiadać o wszystkim. Muszę zabrać się
do organizowania sprzątania. Kończył się rok akademicki i trzeba po studentach ogarnąć pokoje. Na szczęście
miałem zaprzyjaźnioną pralnie , do której oddawałem pościel na czyszczenie
chemiczne. Dywany, firany, zasłony również były oddawane do pralni „Perfect
clean”, z którą współpracujemy już kilka dobrych lat. Pralnia bardzo się
rozwinęła ,poszerzyła swój zakres usług z których korzysta również akademik. Dbają o
swoich stałych klientów i zawsze dostajemy duże rabaty. Dobrze, że chociaż ten
problem mam z głowy. Pozostało mi tylko poszukać firmy dezynfekującej nie powiem po co i w
jakim tragicznym stanie studenci potrafią zostawić pokój. No cóż kara finansowa
dla nich to nie kara. Dzisiejsi studenci podchodzą lekkodusznie do pewnych
spraw i rzeczy. Cóż zrobić?!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz