Przygotowania do świąt są bardzo męczące. Moja
dziewczyna, aż za bardzo lubi sprzątać, ale niekiedy uważam, że przesadza. Też
lubię mieć czysto w mieszkaniu nie powiem, ale nadmierne sprzątanie to już
wielkie przegięcie . W tym roku postanowiłem ja zaskoczyć i wziąć cześć sprzątania
naszego mieszkania na siebie. Nie chciałem, żeby kolejne nasze święta polegały
na leżeniu w łóżku, bo Anie wszystko boli, bo tak się napracowała sprzątając.
Powiedziałem jej, że zajmę się dywanami oraz oknami. W końcu jak mieszkałem
sam, też to robiłem jak człowiek chce to wszystko zrobi byle , żeby tylko chęci
były. Jak mówiła moja babcia jak się ma chęci to już jest sukces. Dywany z całego mieszkania spakowałem i
zawiozłem do ekologicznej pralni „Perfect clean” jak również zasłony przy , których Anka zawsze krzyczała
jak je prasowała. W pralni powiedzieli ,
że wszystko będzie gotowe za dwa dni, co bardzo mnie ucieszyło bo spodziewałem
się, że potrwa to znacznie dłużej. Wiadomo okres przedświąteczny i każdy chce
wszystko na już. Po uzgodnieniu wszystkiego
pojechałem jeszcze na zakupy do marketu, aby zrobić część zakupów na święta,
aby nie przepychać się w ostatnich dniach do kasy i stać w niej po
kilkadziesiąt minut. To co mogłem kupiłem wcześniej resztę ogarniemy z Anią w
ostatniej chwili w naszym osiedlowym markecie.
Ania była zaskoczona moją zaradnością co bardzo ją to ucieszyło i
uśmiechnęła się do mnie tak, jakby miał dla mnie niespodziankę. W tym roku
mieszkanie było posprzątane perfekcyjnie dywany po wyczyszczeniu w pralni
wyglądały, jakby co dopiero zostały kupione , a zasłony wyprasowane idealnie co
najbardziej spodobało się Ani. Kolacje wigilijną również przygotowaliśmy razem.
Te święta były wyjątkowe bo okazało się , że Ania jest w ciąży i za kilka
miesięcy zostaniemy rodzicami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz