wtorek, 13 grudnia 2016

Porządki mamy

Moja mama wzięła się za porządki w domu. Wiem z doświadczenia, że jak ona zaczyna je robić to lepiej się ewakuować, bo znowu zacznie narzekać , że w tym domu to tylko ona sprząta, a inni tylko jej bałaganią. Zastanawiałem się tylko co tu wymyślić , żeby wyjść  tak, aby mama się mnie nie czepnęła i czasem nie zagoniła do mycia okien w swoim pokoju jak poprzednim razem.  Muszę mieć naprawdę dobrą wymówkę. Usiadłem na swojej kanapie, rozejrzałem się dookoła pokoju z nadzieją, że coś mi przyjdzie do głowy. Niestety pustka , zero pomysłów. W tedy do pokoju weszła moja mama, aż się zerwałem na równe nogi. No i oczywiście zaczęło się jej marudzenie. Wysłuchałem wszystkiego ze spuszczoną głową. Siedziałem tak jakbym coś zbroił hehe. Mama powiedział co miała powiedzieć i zamknęła drzwi. Odetchnąłem z ulgą, ale nie na długo bo wróciła z kartonem. Zerwałem się na równe nogi „co jest pomyślałem?”, pewnie wyrzuca mnie z domu i będzie w ten karton kazała spakować mi swoje ubrania, aż mi się gorąco zrobiło. Moja mamusia się uśmiechnęła widząc mój strach w oczach.  Poprosiła mnie o dziwo grzecznie o zdjęcie ze wszystkich okien zasłon i włożenie ich do tego kartonu, a następnie zawiezienie ich do pralni „Perfect clean”. Od kiedy to oddajemy firany do prania zdziwiłem się?! Zawsze to mama je sama doprowadzała do porządku. Mama wytłumaczyła mi, że pralnia ma fajną usługę czyszczenie wyrobów tekstylnych. Zrobiłem to  co mi kazała i pojechałem z kartonem do pralni. Jakie było moje zdziwienie jak zobaczyłem w niej naszą sąsiadkę Panią Kazię. Teraz już wiem dlaczego mama chciała wyczyścić  zasłony w pralni. Przecież nie będzie gorsza od sąsiadki. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz