U
mojej koleżanki w pracy właśnie zaczęły się generalne porządki. Zosia pracuje w
przedszkolu jako pomoc nauczyciela, a w tym roku moja firma wygrała przetarg na
sprzątanie w tym przedszkolu. Jestem
przedstawicielem handlowym w pralni „Perfect clean”. Zajmuje się nie tylko
sprzedażą naszych produktów , ale również przetargami na sprzątanie w firmach.
Jesteśmy bardzo rozwiniętą pralnią, która jest już na rynku od kilku ładnych
lat. Przede wszystkim jesteśmy bardzo kreatywni. Zosia zawsze chwaliła sobie
swoją pracę jedynie na co narzekała to na to, że w wakacje mają duży problem z
sprzątaniem i się z tym w ogóle nie wyrabiają.
Mają tylko dwie pralki, w których i tak wszystkiego nie da się zmieścić,
a w przedszkolu jest dużo kocy, pościeli , maskotek itp. Dlatego stanąłem do przetargu i go wygraliśmy,
a dzięki temu w tym roku Panie woźne będą miały mniej pracy. Po uzgodnieniu terminu z Panią Dyrektor moja
ekipa przyjechała i zabrała się do pracy.
Rozdzieliłem poszczególne zadania do ekip. Tak, aby wszystko miało ręce
i nogi. Rozdzieliśmy pościele , koce , maskotki, dywany. Popakowaliśmy wszystko
do oddzielnych worów i zawieźliśmy do
naszej pobliskiej pralni. Tam nasza obsługa wiedziała co trzeba zrobić i jakie
usługi wykonać, a było to m.in.
czyszczenie pościeli, pranie dywanów czy choćby czyszczenie wyrobów
tekstylnych. Z generalnymi porządkami w przedszkolu
wyrobiliśmy się w tydzień. Wszyscy byli bardzo zadowoleni , a najbardziej chyba
Panie woźne hehe.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz