wtorek, 13 grudnia 2016
Nasz mały przyjaciel
Od wczoraj w naszym domu nie jest tak smutno, jak było dotychczas.
Przygarnęliśmy dwumiesięcznego labradora, który jak to szczeniak psoci i śpi.
Szczerze mówiąc to co ujrzałem zaraz po obudzeniu się natychmiast wprawiło mnie w zły humor.
Maluch postanowił załatwić swoje potrzeby oczywiście na nowym dywanie.
Natychmiast posprzątałem, chociaż ślady i plamy po tym incydencie jeszcze zostały.
Natomiast po powrocie ze spaceru wbiegł prosto na łóżko plamiąc błotem pościel.
Uznałem, że muszę szybko coś wymyślić, tym bardziej, że żona zdecydowanie woli koty i ustąpiła mi zgadzając się na psa, pod warunkiem, że opieka nad nim będzie należała przede wszystkim do mnie.
Odnalazłem w Internecie stronę pralni chemicznej Perfect Clean, która cieszyła się wyłącznie pozytywnymi opiniami.
Udałem się tam, na szczęście jak się okazało, te sympatyczne panie zajmują się nie tylko praniem dywanów i czyszczeniem pościeli, przy użyciu najnowszych środków chemicznych.
Słyszałem także o czyszczeniu wyrobów tekstylnych i praniu chemicznym rozmaitych części garderoby.
Panie rozmawiały również z inną klientką o renowacji odzieży skórzanej i zamszowej.
Idealnie czystą pościel i dywan po wypraniu dostarczono mi do domu wraz z kilkoma woreczkami zapachowymi do szafy.
Jestem zachwycony usługami pralniczymi, a kiedy będzie taka potrzeba ponownie z nich skorzystam.
Mam nadzieję, że mój pupil szybko nauczy się nie sprawiać takich niemiłych niespodzianek.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz