środa, 21 grudnia 2016

Kolacja wigilijna

Tegoroczna kolacja wigilijna będzie u nas. Zaprosiliśmy najbliższą rodzinę. Chcemy zrobić pierwszą wigilię w naszym nowym mieszkaniu. Wszystko jeszcze pachnie świeżością. Obawiamy się z żoną dzieci mojej siostry. Są jeszcze małe, ale bardzo rozbrykane, jednak mam nadzieję że będzie wszystko dobrze. Czas upływa bardzo szybko. Ostatnie zakupy i przygotowania. Dzisiaj wielki dzień, mieszkanie lśni, w rogu piękna duża choinka, a na stole pełno smakołyków. Żona się postarała. Całość robi wrażenie. Pierwsi goście już przyszli, za nimi następni, aż w końcu pokój się zapełnił. Jesteśmy w komplecie. Zaczęła się kolacja, wszyscy chwalili kuchnię mojej Asi. Atmosfera była bardzo miła, aczkolwiek ta sielanka nie trwała długo. Dzieciom znudził się spokój, zaczęli się kręcić, biegać po całym mieszkaniu. Oczami wodziłem za nimi, jednak to nic nie pomogło. Jeden z chłopców przebiegł obok stołu, czego następstwem był barszczyk na moich spodniach i naszym nowym dywanie. Humor mi się nieco popsuł, lecz starałem się panować nad emocjami. Patrzyłem z niecierpliwością na zegarek. Zależało mi żeby goście jak najszybciej sobie poszli. Trzeba doprowadzić dywan do porządku, nie mówiąc już o moich spodniach. W końcu doczekałem się, goście zaczęli wychodzić. Humor im dopisywał w przeciwieństwie do mnie. Posprzątaliśmy cały pokój, niestety plamy na dywanie nie puściły. Z rana po świętach zawiozę dywan do prania do pralni chemicznej Perfect Clean, oni na pewno nam pomogą. Korzystamy z ich usług już od kilku lat. Mamy do nich pełne zaufanie. Doskonałe środki chemiczne wywabią każdą plamę. Przed świętami oddaliśmy do czyszczenia pościel, wyroby tekstylne, oraz do renowacji marynarkę skórzaną. Wszystko odebraliśmy w idealnym stanie. Także taka plama na dywanie i spodnie to dla nich drobiazg. Przy okazji muszę kupić woreczki zapachowe do szafy i pułapki na mole. W domu zawsze się to przydaje. Poprzednie, które kupiłem straciły już swoją ważność.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz