czwartek, 7 maja 2015

Ciekawy poniedziałek

Poniedziałek…znowu-pomyślałem siedząc za biurkiem w swojej pracy nad kolejnym zadaniem od szefa.  Szczerze to moja praca zaczęła mnie już przytłaczać  nic ciekawego w niej się nie działo. Pracowałem z Igorem oraz pięcioma przeczulonymi na swoim punkcie kobietami, które bez przerwy rozmawiały, a to o ciuchach, a to o butach , kosmetykach i niespełnionymi marzeniami o wspaniałym księciu na białym rumaku.  Czy te kobiety nie mają już innych tematów! Jedynie mogłem pogadać z Igorem-młody zwariowany chłopak. Mało jeszcze wiedział o życiu ,ale dało się z nim pogadać o tym czy o tam tym. Dziś przyszedł taki mętny, nijaki co nie było podobne do niego. Zawsze uśmiechnięty, radosny. Zapytałem się go o co chodzi, ale zbył mnie. Nie chcesz pogadać  to nie pomyślałem.  W przerwie na lunch  spytałem się go czy idzie ze mną coś zjeść. O dziwo wstał wziął marynarkę i wyszliśmy. Idąc na lunch Igor powiedział, że jeszcze musi podejść do  Perfect Clean odebrać swoją koszule i spodnie. Więc poszedłem zamówiłem nam to co zwykle po chwili przyszedł Igor już całkiem radosny, uśmiechnięty jakby nie ten człowiek z przed kilku minut! Co jest zdziwiłem się?! No i wyszło szydło z worka. Igor pokłócił się ze swoją dziewczyną. Kurczę jaką dziewczyną nie wspominał, że ją w ogóle ma! Okazało się, że ta dziewczyna to pani , która pracuje w pobliskiej pralni Perfect Clean a ja nawet nie zauważyłem, że Igor coś często zachodził do tej pralni pod pretekstem prania ubrań a ostatnio nawet zaniósł odzież skórzaną swojej mamy do renowacji . Jednak mało wiem jeszcze o Igorze, ale zastanawiam się co teraz pocznie nasza grupowa piękność Luiza, która wodziła oczyma za Igorem. Wiem jedno teraz tematem numer jeden w naszym gronie będzie Igor zwariowany chłopak a nie ubrania, kosmetyki hehe. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz