wtorek, 5 maja 2015

Skórzane spodnie

Wczoraj robiłem porządki w piwnicy i odkryłem w niej moje stare skórzane spodnie. Kupiłem je sobie na osiemnaste urodziny. Przypomniał mi się wtedy okres ciężkiej pracy, aby uzbierać pieniądze na upragniony ciuch. Był to czas młodzieńczego szpanu. Wydawało mi się wtedy że jak będę miał takie czadowe spodnie naprawię ten niedoskonały świat. W późniejszych latach specjalnie ich nie nosiłem, czasem tylko od przypadku do przypadku – jak wypadła jakaś impreza – aż wreszcie stały się dla mnie za szczupłe.
Swoją drogą były lekkie i jednocześnie ciepłe. Mimo, że rzadko je miałem na sobie, wiązały się z nimi moje młodzieńcze pragnienia. Postanowiłem więc poszukać pralni, gdzie jest możliwa renowacja odzieży skórzanej. Zadzwoniłem do Zbyszka i ten polecił mi pralnię chemiczną, z której usług korzysta już od lat.
Spakowałem spodnie do plecaka, wsiadłem do samochodu i bez większego trudu znalazłem zareklamowaną przez kolegę pralnie Perfect Clean. Budynek miał przykuwający uwagę szyld reklamowy, wizerunek firmy miło mnie zaskoczył. Myślałem że firma dokonująca renowację odzieży skórzanej będzie wyglądała nieprzystępnie.
Wszedłem do środka, pojawił się pracownik i zapytał.
– Słucham pana, czym mogę służyć? – Wyjąłem spodnie, pokazałem przebarwienia i wszystkie miejsca z plamami. Fachowiec uważnie przyjrzał się spodniom i powiedział, które rzeczy jest w stanie naprawić, a które nie. Zgodziłem się z jego oceną, przyjąłem do wiadomości dosyć przystępną cenę. Porozmawiałem jeszcze przez chwilę, ciekawy byłem, jakimi metodami czyści skórę. Po kilku minutach konwersacji wyszedłem i pojechałem do domu. Po trzech dniach odebrałem drogie mi spodnie. Wyglądały o wiele lepiej, nawet brakujące ćwieki zostały wymienione podobnymi. Przyjrzałem im się z uwagą i pełen nostalgicznych wspomnień młodości, zacząłem spodnie przykładać do swojego ciała, lecz nic z tego, są za szczupłe.

No cóż, dla syna będą w sam raz…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz