wtorek, 19 maja 2015
Złamane serce
Od pewnego czasu, moja dziewczyna Sara zaczęła unikać ze mną kontaktu.
Dawniej często się odwiedzaliśmy, mimo dzielącej nas odległości, ja mieszkam w Poznaniu, ona we Wrocławiu.
Niemal ciągle rozmawialiśmy przez telefon.
Nagle zaczęła mieć dla mnie coraz mniej czasu, rozmawiała ze mną rzadko i niechętnie.
Postanowiłem zrobić jej niespodziankę i bez uprzedzenia pojechać na jej dwudzieste piąte urodziny.
Kupiłem dla niej złotą biżuterię, wsiadłem do pociągu i pojechałem.
Oprócz mnie podróżowało sporo ludzi.
Jechałem w nocy, żeby wczesnym rankiem dotrzeć do mojej ukochanej, obudzić ją, wziąć ją w ramiona…
Nie mogłem się doczekać tej cudownej chwili.
W pewnym momencie dopadła mnie senność, więc poszedłem do warsu i kupiłem sobie kawę.
Kiedy wracałem do przedziału z pełnym kubkiem, pociąg gwałtownie zahamował, a większość kawy znalazła się na mojej koszuli.
Usiłowałem zetrzeć te plamy, ale to niewiele pomogło.
Po chwili usłyszałem, jak dwie panie rozmawiają o wrocławskiej pralni Perfect Clean, wychwalając jej usługi.
Postanowiłem tam zanieść moją koszulę, ale najpierw pobiegłem prosto do ukochanej.
To co zobaczyłem przerosło moje najśmielsze oczekiwania.
Sara nie tylko nie ucieszyła się z mojej wizyty, ale jakby tego było mało, ujrzałem ją przed domem, namiętnie całującą się z jakimś chłopakiem.
Zrozpaczony krzyknąłem:
„Żegnaj na zawsze! Koniec z nami!”
I wybiegłem stamtąd.
Wstyd mi było wracać w poplamionej koszuli, więc zaniosłem ją do polecanej pralni Perfect Clean.
Zajęto się nią profesjonalnie, dowiedziałem się, że świadczone są takie usługi jak pranie koszul, pościeli, dywanów, renowacja odzieży skórzanej.
Po koszulę wróciłem po kilku dniach.
Ale nie była to moja ostatnia wizyta we Wrocławiu, jak przypuszczałem.
W pralni pracuje dziewczyna w moim wieku o imieniu Gabrysia.
Ona zauważyła w jakim jestem stanie, wysłuchała mnie, pomogła dając wiele rad, jak się nie załamać, zaimponowała mi swym ciepłym sercem, dobrocią, anielskim charakterem.
Los się tak potoczył, że jesteśmy świeżo upieczoną parą.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz