czwartek, 21 maja 2015
Niezwykłe zdarzenie
Zaczął się nowy tydzień . W związku z tym trzeba wskoczyć w garnitur i iść do pracy. Od dzisiaj przez jakiś czas muszę dojeżdżać autobusem. Mam poważną awarię auta. Pocieszam się tym ,iż przystanek autobusowy mam nieopodal domu. Stoję wśród ludzi ,którzy podobnie jak ja spieszą się do pracy. Nagle podjeżdża mój autobus ,spokojnie wchodzę i siadam na pierwsze wolne miejsce. Autobus rusza z przystanku. W pewnym momencie gwałtownie hamuje. Ludzie mało nie pospadali ze swoich miejsc. Kobieta z małą dziewczynką na kolanach przechyliła się na mnie . Nie było by w tym nic dziwnego gdyby dziecko nie piło soczku, a tak to soczek wylądował na moim garniturze. Przerażony spojrzałem na siebie, miałem ochotę zwymyślać kobietę która trzymała dziecko. Wściekły spojrzałem na nią, a ona błagalnie patrząc na mnie zaczęła mnie przepraszać. Wiem że to nie jej wina, ale jak ja pójdę do pracy?. Pani Kasia ,bo tak właśnie ma na imię moja współpasażerka z mała Franią zaproponowała mi pomoc w doprowadzeniu mojego garnituru do porządku. Okazało się że moja nowa znajoma pracuje w pralni Perfect Clean ,a tam potrafią zdziałać cuda w podobnych przypadkach gdyż zajmują się czyszczeniem odzieży. Umówiliśmy się o 12 w południe w pralni . Do pracy dotarłem na czas jednak w opłakanym stanie. Wziąłem wolny dzień i pojechałem do domu przebrać się w czyste i suche rzeczy. W samo południe wybrałem się na umówione spotkanie do pralni. Uśmiechnięta pani Kasia wzięła ode mnie garnitur i obiecała iż tak wyczyszczą garnitur że będzie wyglądał jak nowy. Nie ma złego co by na dobre nie wyszło, poznałem miłą panią, dowiedziałem się o świetnej pralni Perfect Clean z której jako kawaler będę na pewno dość często korzystał. Garnitur rzeczywiście wygląda jak nowy, a ja z uśmiechem wspominam miniony incydent.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz