środa, 26 października 2016
Porządki na grobach
Zbliża się listopad miesiąc w którym większość ludzi odwiedza groby swoich bliskich i znajomych. Jest to odwieczna tradycja w której zostałem wychowany, dlatego też zaraz wybieram się na cmentarz porządkować groby. Zapakowałem do samochodu wiaderko, płyn, szczotkę i grabie odpaliłem silnik i ruszyłem na pobliski cmentarz. Solidnie zabrałem się za porządki. Wyzbierałem liście, których o tej porze roku nie brakuje, pomyłem pomniki i zapastowałem. Całość sprawiała dobre wrażenie. Na koniec postawiłem kwiatki, zapaliłem znicze i w skupieniu myślałem o osobach których już nie ma. Zaczęło pomału zmierzchać. Pora wracać do domu. Zamyślony wróciłem do samochodu. Wszystko było by dobrze gdybym nie spostrzegł na rękawie i bocznej kieszeni w mojej kurtce skórzanej poprzyklejany wosk. Próbowałem to zeskrobać, ale niestety zamiast polepszyć wygląd było jeszcze gorzej. Trochę zdenerwowany wszedłem do mieszkania. Zacząłem dalej kombinować, niestety wszystko na nic. Jedyne wyjście z sytuacji to oddać kurtkę do pralni chemicznej. Jak pomyślałem tak zrobiłem. W moim mieście w galerii jest fantastyczna pralnia Perfect Clean, niejednokrotnie korzystałem z ich usług. Jestem pewien że oni mi pomogą, tam zaniosłem swoją kurtkę. Wiem z reklamy że zajmują się czyszczeniem odzieży skórzanej. Pani z uśmiechem obejrzała co narobiłem czyszcząc wosk, pokręciła głową i stwierdziła, iż przez moje nie umiejętne skrobanie trzeba kurtkę poddać renowacji, następnie impregnacji, a dopiero wtedy będzie jak nowa. Oczywiście zgodziłem się bez żadnych oporów. Przy okazji zaopatrzyłem się w zapachy do szafy, pułapki na mole i co najważniejsze pokrowce do odzieży. Spokojny wróciłem do domu. Zapewne trochę mnie to będzie kosztowało, ale najważniejsze że kurtka będzie w perfekcyjnym stanie, a na tym mi najbardziej zależy.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz