środa, 19 października 2016

Wolny weekend

Pierwszy wolny weekend od pół roku. Wreszcie się wyspałem nie musiałem wstawać o 4.00, pić po drodze do metra beznadziejnej kawy z pobliskiego baru i jeść mrożone produkty z naszej stołówki . Dziś poleżałem sobie w łóżku pijąc swoją ulubioną kawę przygotowaną z mojego ekspresu , który kupiłem na wyprzedaży kilka ładnych lat temu. Przygotowałem również swój ulubiony deser lodowy z bakaliami, ziarnami słonecznika  dodałem jeszcze mnóstwo czekolady i polewy . Włączyłem telewizor w nadziei , że nie trafię na powtórkę powtórki Letniego kabaretu w Mrągowie. Przerzucałem kanały telewizyjne, ale wszędzie były powtórki letnich festiwali, a za oknem miałem jesienną szarugę. Wyłączyłem telewizor i postanowiłem wyjść po gazetę do kiosku za rogiem, choć nie bardzo chciało mi się ubierać i wychodzić na zimno mając w domu ciepełko, no cóż siła wyższa. Po drodze zaniosłem swoje ubrania i kurtkę zimową do impregnacji do pralni „Perfect clean”. Zawszę robię tą usługę przed nachodzącym sezonem zimowym. Dzięki tej usłudze mam pewność, że moja kurtka nie przemoknie tak szybko i będzie mi w niej ciepło. Bo impregnacja zapewnia lepszą szczelność przed opadami i chroni przed przemoknięciem tkaniny. Po zaniesieniu rzeczy do pralni poszedłem po gazety do kiosku. Oczywiście zamiast jednej gazety kupiłem trzy oraz dwa modele samolotów do sklejania.  Gdy byłem małym chłopcem bardzo lubiłem sklejać modele i nawet nieźle mi to szło. Rozebrałem się szybko i zabrałem się do sklejania samolotów tak mnie to pochłonęło, że nie zauważyłem jak minęło popołudnie, oraz wieczór dopiero bicie zegara, aż dwanaście razy przypominało mi , że to północ! Więc poszedłem szybko pod prysznic i położyłem się spać. Rano obudziłem się i czym prędzej zabrałem się do sklejania drugiego modelu samolotu, a gazety…no cóż czekają do następnego wolnego weekendu, który nie wiem kiedy znowu nastąpi. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz