Mieszkam w niedużym mieście. Miasto jest czyste i zadbane
mamy dużo zieleni, kawiarnię, kino i dom kultury. Jednej kwestii nie możemy
przewalczyć. Są delikatesy. Obsługa w nich jest niesympatyczna. Sprzedawczynie
oszukują sprzedając przeterminowane towary zwłaszcza osobom starszym. Ludzie
niejednokrotnie pisali do Prezydenta
miasta by coś zaradził . Na dodatek delikatesy były niedaleko kościoła, więc
nabożeństwom towarzyszyły koncerty pijaczków. Mieszkańcy narzekali, że mają
tylko jedną pralnię i to niezbyt dobrą. Pomijam to, że bielizna była nie doprana,
garnitury i wszystko, co podlegało praniu chemicznemu było nie doczyszczone. Po za tym nie było gdzie kupić
wody zapachowej do żelazka lub pokrowców na odzież.
Na szczęście nadeszła
dla nas dobra zmiana. Po wyborach samorządowych i prezydenckich prezydentem
został pan Dariusz, a burmistrzem pan Mariusz. Korzystając z okazji znowu
wystąpiliśmy do prezydenta i rady miasta by coś zaradzili na nasz problem.
Prezydent i rada miasta przychylili się do naszej prośby wymówili najem
delikatesom wyremontowali lokal. Wynajęli go Pralni Perfect clean. Mieszkańcy z
tej zmiany są bardzo zadowoleni. Poprzednia pralnia straciła rację bytu, bo
wszyscy oddawali pranie do „Perfect Clean”. Obsługa była tam sympatyczna,
zarówno pranie zwykłe, jak i chemiczne było perfekcyjnie wykonane. Wody
zapachowe do żelazek i pokrowce na odzież były zawsze dostępne. Poprzednia
pralnia została zamieniona na salon fryzjerski i kosmetyczny, który także miał
dobrą renomę.