piątek, 24 lutego 2017

Babska praca

Zdałem pomyślnie maturę lecz z braku miejsc nie dostałem się na studia. Zawsze byłem ambitny, więc pomyślałem, że podejmę jakąś pracę. Rozsyłałem wszędzie CV, lecz nic mi się nie trafiało. W końcu stwierdziłem, że nie będę się starał o pracę biurową, wezmę cokolwiek. Udałem się do urzędu pracy. Zarejestrowałem się i czekałem na oferty. .Po miesiącu udałem się tam powtórnie, aby złożyć podpis. Dowiedziałem się o ofercie pracy. Potrzebowano pracownika  w pralni Perfect Clean. W pierwszej chwili pomyślałem: - co, ja w pralni, przecież to babska praca. Będą mi cały  czas brzęczeć, mówić o chorobach lub o ciuchach. Po namyśle stwierdziłem, że jednak podejmę tę pracę. Myślę, że z babami jakoś sobie poradzę. Przecież żona to też baba. Na pewno kiedyś chciałbym ją mieć. Udałem się więc do pralni. Przywitała mnie serdecznie szefowa Karolina. Od razu oprowadziła mnie, poinstruowała i na początek miałem sprzedawać wodę zapachową do żelazek i pokrowce na odzież. Dziewczyny były bardzo sympatyczne . Niejednokrotnie tak nam było wesoło, że pani Karolina, udając groźną szefową „ustawiała nas do pionu”. Po 3 miesiącach próby przedłużyła mi umowę na 2 lata. Bardzo się z tego ucieszyłem, bo zakochałem się w Karolinie, nie wiedziałem, jak jej to powiedzieć, bo jestem nieśmiały. Dziewczyny zorientowały się, że coś jest na rzeczy. Wzięły Karolinę w obroty. Okazało się, że ona również jest zakochana w Piotrku. Zaaranżowały spotkanie w kawiarni. .Wypiły z nami kawę, poczym oddaliły się do domów. W kawiarni Piotrek i Karolina wyznali sobie miłość. Po pół roku zaręczyli się, a po roku wzięli ślub. Żyją zgodnie i szczęśliwie.    

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz