Zdałem pomyślnie maturę lecz z braku miejsc nie dostałem się
na studia. Zawsze byłem ambitny, więc pomyślałem, że podejmę jakąś pracę.
Rozsyłałem wszędzie CV, lecz nic mi się nie trafiało. W końcu stwierdziłem, że
nie będę się starał o pracę biurową, wezmę cokolwiek. Udałem się do urzędu
pracy. Zarejestrowałem się i czekałem na oferty. .Po miesiącu udałem się tam
powtórnie, aby złożyć podpis. Dowiedziałem się o ofercie pracy. Potrzebowano
pracownika w pralni Perfect Clean. W
pierwszej chwili pomyślałem: - co, ja w pralni, przecież to babska praca. Będą
mi cały czas brzęczeć, mówić o chorobach
lub o ciuchach. Po namyśle stwierdziłem, że jednak podejmę tę pracę. Myślę, że
z babami jakoś sobie poradzę. Przecież żona to też baba. Na pewno kiedyś
chciałbym ją mieć. Udałem się więc do pralni. Przywitała mnie serdecznie
szefowa Karolina. Od razu oprowadziła mnie, poinstruowała i na początek miałem
sprzedawać wodę zapachową do żelazek i pokrowce na odzież. Dziewczyny były
bardzo sympatyczne . Niejednokrotnie tak nam było wesoło, że pani Karolina,
udając groźną szefową „ustawiała nas do pionu”. Po 3 miesiącach próby
przedłużyła mi umowę na 2 lata. Bardzo się z tego ucieszyłem, bo zakochałem się
w Karolinie, nie wiedziałem, jak jej to powiedzieć, bo jestem nieśmiały. Dziewczyny
zorientowały się, że coś jest na rzeczy. Wzięły Karolinę w obroty. Okazało się,
że ona również jest zakochana w Piotrku. Zaaranżowały spotkanie w kawiarni. .Wypiły
z nami kawę, poczym oddaliły się do domów. W kawiarni Piotrek i Karolina
wyznali sobie miłość. Po pół roku zaręczyli się, a po roku wzięli ślub. Żyją
zgodnie i szczęśliwie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz