poniedziałek, 27 lutego 2017

Ostatki

Wkrótce ostatki. Postanowiłem że tegoroczne ostatki spędzimy z moją dziewczyną w luksusowym lokalu. W końcu oby dwoje pracujemy, także nic nie stoi na przeszkodzie. Ania jest bardzo podekscytowana. O niczym nie mówi tylko o kieckach, fryzurach i tym podobne. Pomału zaczynam żałować pochopnej decyzji, ale cóż za błędy się płaci. Następnego dnia zaczęło się. Ania postanowiła zrobić przegląd swojej i mojej garderoby. Według niej wszystko musi być pachnące, czyściutkie niczym ze sklepu. Zadecydowała, iż mój garnitur, kurtka skórzana i jej płaszcz należy odświeżyć w pralni. Próbowałem jej to wyperswadować, ale niestety uparła się jak osioł. Zaprowadziła mnie do pralni Perfect Clean gdzie pracuje jej siostra Iza i chcąc nie chcąc musiałem zostawić swój garnitur i kurtkę. Iza zaczęła mi opowiadać o nowych usługach jakie wprowadziła pralnia. Kilkakrotnie powtarzała mi o powstałym centrum renowacji skór, gdzie odzież skórzana zostaje poddana renowacji a następnie impregnacji. Efekt końcowy poniekąd jest oszałamiający. Wkrótce się przekonam. Zobaczę jak będzie wyglądała moja kurtka skórzana. Poprosiłem również o odświeżenie mojego garnituru. Nie ma potrzeby żeby go prać chemicznie. Wcale nie jest brudny. Ja w nim byłem tylko raz. Iza zaproponowała mi, aby po odświeżeniu zapakować go w specjalny pokrowiec do odzieży. Nie będzie się kurzył w szafie. Ania swój płaszczyk oddała do pralni poprzedniego dnia. Będzie wyczyszczony nową metodą perfect coat. Podobno niezawodna i nowo powstała usługa. Przy okazji kupiliśmy dwie różne wody zapachowe do żelazek. Ania lubi takie drobiazgi. Dzień za dniem szybko mija. Jutro zabawa. Nasza garderoba perfekcyjna. Chciałbym aby zabawa była tak udana jak nasz wygląd.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz